Majowe podwórko
Majowe podwórko
Słońce wcześnie wstało i z rana rześko świeci,
więc z domów chętnie wychodzą wesołe dzieci.
Dziewczynki pod drzewem koce rozkładają,
zbierają mlecze, lalki z wózków wykładają.
Chłopcy z głębokiej piwnicy taszczą rowery,
aby ścigać się wkoło podwórka - kto pierwszy.
*
Panienki zgodnie przyjmują kobiece role
- stają się zapobiegliwymi matkami,
te młodsze – dziećmi, te starsze – nauczycielkami.
*
Ich matki w oknach plotkują i obserwują,
czy ich dzieci – pociechy dobrze się sprawują.
Niektóre w tym czasie obiad już gotują.
Niegrzeczni, znudzeni chłopcy coś kombinują.
*
Łamią gałęzie, szpady do walki szykują.
Kiedy dozorca zobaczy, to ich pogoni.
Gdy Garsija i Zorro dość się nabiegali,
o chleb ze smalcem, rzodkiewką do matek wołali.
*
Raz po raz słychać było dźwięk uderzeń: plask, plask.
To kanapki w torebkach po cukrze spadały.
Kto był spragniony napompował ze studni wody
- komu wtedy do szczęścia potrzebne były lody?
Komentarze (14)
Twoje komentarze są lepsze do czytania niż większość tekstów na portalu. Niby obok, a jednak idealnie w odpowiedzi. Jestem fanką.
niekoniecznie pozytywne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania