Dekonstrukcja insta - iluzji codzienności, kontrastują z cichą, niewidzialną prawdą życia poza kadrem robi robotę. Finał z jedzeniem nad zlewem jest mocny i czysty, zostawia w autentyczności, bez filtra i bez hałasu. Z kilkoma rozmokłymi okruszkami.
Jag, dzięki, że czytasz to jak tekst, a nie tylko jak kolejną rolkę do przewinięcia. Przy twoim ostatnim tekscie zrobiło się takie uniwersum, że skapitulowałem z komentarzem, ale powrócę ;)
JagVetInte ty wszedłeś od jednej strony, ktoś od drugiej - i spoko, tak też można czytać.
Ja mam wrażenie, że dopóki gadamy o tekście i do tekstu, to nie ma co się napinać.
A że pod spodem robi się szum… cóż, zasięg rośnie hehe
JagVetInte chyba dziś nadajemy na zupełnie innych 2 2 4, haha. Spokojnie, zasięgi to był żart- dalej jesteśmy na opowi, z makaronem nad zlewem w tle ;)
Komentarze (9)
2 2 4
Daje ocenę 8?
No to jest jakby zamysł tego portalu, by czytać. No i rozumieć, bo czytają, różne rzeczy, ale... Że zrozumieniem tekstu czytanego bywa różnie.
XD
Ja mam wrażenie, że dopóki gadamy o tekście i do tekstu, to nie ma co się napinać.
A że pod spodem robi się szum… cóż, zasięg rośnie hehe
Bendem celebrytkom, pomacham dupom do jang lełosi.
Życie no. Teraz to już merytoryka out, wjechała karta z klonami. Bo wiesz, ja nie istnieje, jestem klonem kogoś. Taka tu zabawa.
Muszę jeszcze usiąść do Twoich tekstów, bo chyba pogubiłem
Jakoś tak naszło
"w złotym Vifonie maczam kromkę chleba"
Cytując Sokoła.
Trochę się zakręciłem, sorry 😂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania