maksyma - ostrze
Jeśli otrzymasz oręż tak ostry, że boisz się skaleczyć, a jednocześnie brak ci umiejętności i samozaparcia, aby opanować sztukę szermierki, zamiast tego zaczynasz tępić krawędź, a ponieważ nie zamierza się poddać, pozbywasz się narzedzia, nie znaczy to, że jest bezużyteczne, tylko że ty nie jesteś godzien, aby nosić je u boku.
Komentarze (12)
Jednym zdaniem konkretna myśl. :) dobre.
Zaiste :)
Ja mam tak często jak patrzę na ludzi z kuchni, i to w jaki sposób noże traktują. Pacnąć po łbach.
Przekaz w punkt.
O narzędzia trzeba dbać. Nieważne czy to czołg czy miotła :P
Poncki No tak, bo jeśli źle się przez to wykonuje swoje zajęcia, to uj nie pracownik xD
Przypomina mi się film Mela Brooksa (nie pamiętam tytułu), w którym gra on jakiegoś dyktatora i dają mu do oceny zabawkę: rakietkę z przyczepioną na gumce piłeczką. Trzeba machać i trafiać. Jemu się to nie udaje, odrzuca ją z niechęcią i mówi: "Zepsuta".
Hehe, no właśnie. Coś w tej sytuacji na pewno było zepsute :)
W punkt bym powiedziała... ''sztukę''
Był jak byk. Dzięki.
Miało być Byk jak byk ..
Niezła myśl ale czy to już wiersz to ja
Nie wiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania