Mała Andżela
Raz dwa trzy
Oto Mała Andżela.
Pusty domek. Piesek Leszko zdechł, nie ma się komu spowiadać. Dziś herbatce mówi nie.
Raz dwa trzy
Mała Andżela próbuje.
Nowe znajomości, miłości na siłę. Nie jest z tego ani troszkę dumna. Nie jest zjedzony też obiadek.
Raz dwa trzy
Mała Andżela kogoś spotkała.
Stres. Tygodniowa miłość z zawodem, brzuszek wzywa o pomoc, nie jadł od 3 dni. Chociaż wody
Raz dwa trzy
Mała Andżela ma dość.
Fajny ten sufit, nogi nie chodzą, chyba się kręci w głowie. Pani mamo, pomóż przejść do łazienki.
Raz dwa trzy
Mała Andżela to naprawdę mała Andżela.
Już nie woła, dobrze jej tu, tylko spodnie troszkę za duże. Oj, przewróciła się
Raz dwa trzy
Mała Andżelo, to dobrze
bo przecież znowu z Leszkiem. Tylko nie strasz w nocy.
Komentarze (6)
No, trochę mi to przypomina układankę z brakującymi elementami. Jest trochę do dopowiedzenia, lecz sama treść dość jasno naprowadza. Dobry tekst
Nie wiem, nie potrafię ocenić. Dla mnie tekst conajmniej dziwny.
We mnie tekst wywołał strach. Niepotrzebnie czytałam go w nocy. Idę dalej spać. Przeczytam kiedyś za dnia.
Podoba mi się, jest smutny strasznie.
Piesek zdechł, miłość wykończyła... marne to życie.
Horrorowaty tekst od samego początku - sprytnie użyta forma do podbicia tego efektu. Nie podoba mi się jedynie zbyt dosłowne ostatnie zdanie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania