Mała Siostra

Wyłączyłam telewizor. Pokazywali to tak, jakby chodziło o zamieszki. Gdyby moi rodzice dowiedzieli się, że tam byłam, przypięliby by mnie na miesiąc pasami do łóżka, a potem wypuszczali z domu tylko w elektronicznej obroży. A jeśli już o tym mówimy, to przeczuwałam, że będą wkurzeni, gdy dowiedzą się, że zostałam zawieszona. Nie przyjęli tego dobrze. Mama chciała mnie uziemić, ale razem z tatą wyperswadowaliśmy jej to. - Wiesz, że wicedyrektor od lat czepiał się Ange - bronił mnie tata. - Po ostatnim spotkaniu z nią przeklinałaś go jeszcze przez godzinę. Myślę, że wielokrotnie padło wtedy słowo "dupek". - Mama pokręciła głową. - "Zakłócanie lekcji argumentami przeciwko Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego"... - To była lekcja WOS-u, mamo - powiedziałam. Było mi już wszystko jedno, ale uznałam, że jeśli tata się za mną wstawia, to powinnam mu pomóc. - Rozmawialiśmy o DBW. Przecież w dyskusji każdy powinien mieć prawo do wyrażenia swoich poglądów, prawda? - Zrozum, córko - odparła. Często w takich chwilach zaczynała zwracać się do mnie per "córko". Czułam się wtedy tak, jakby nie myślała już o mnie jak o osobie, lecz na wpół ukształtowanej larwie, którą trzeba wyprowadzić z wieku dojrzewania. Nie znosiłam tego. - Będziesz musiała pogodzić się z faktem, że żyjemy teraz w innym świecie. Masz oczywiście pełne prawo, aby wypowiadać swoje zdanie, ale musisz się przygotować na konsekwencje takiego zachowania. Musisz zmierzyć się z faktem, że są ludzie, którzy ranią, którzy nie mają zamiaru dyskutować o bardziej wartościowych aspektach konstytucji, gdy ich życie wisi na włosku. Teraz płyniemy na łodzi ratunkowej, a jeśli już znajdziesz się na łodzi ratunkowej, nikt nie chce słyszeć o tym, jak podły jest kapitan. - O mało nie przewróciłam oczami. - Zadali mi dwa tygodnie nauczania indywidualnego, z każdego przedmiotu mam pracę domową, mam oprzeć się na wydarzeniach w mieście: referat z historii, z WOS-u, angielskiego i fizyki. To lepsze niż siedzenie w domu przed telewizorem. - Mama spojrzała na mnie poważnym wzrokiem, jakby podejrzewała, że mam jakieś niecne zamiary, a potem przytaknęła. Powiedziałam "dobranoc" i udałam się do swojego pokoju. Odpaliłam Xboksa, otworzyłam edytor tekstu, i zaczęłam zbierać pomysły do swoich wypracowań. Dlaczego nie? To o wiele lepsze niż pałętanie się po domu. Tej nocy skończyłam na czacie z Marcusem, co zajęło nam całkiem sporo czasu. Współczuł mi i powiedział, że jeśli spotkam się z nim wieczorem następnego dnia, pomoże mi napisać te prace. Wiedziałam, do której szkoły chodził, - po drugiej stronie miasta, na wschodnim brzegu zatoki, gdzie nie byłam od czasu eksplozji.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Cara Virela 03.06.2022
    Czy to jest część jakiejś całości? Bo nie mogłam się odnaleźć w tym opowiadaniu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania