Małe coś
Na wstępie może zaznaczę, że tak do końca nie wiem, o czym właściwie jest ten wiersz. Chętnie przeczytam interpretacje, jeśli ktoś się skusi :)
******
W natłoku zdarzeń
kości policzkowe
mówią "krew"
Na stole w jadalni
codzienne posiłki
...widzę krew
Poranne niebo
Wieczorny deszcz
tańczą
i walczą wręcz
Co w tym wszystkim
Całym życiu
tak naprawdę jest?
Ściskam w pięści
Suche dłonie
Sine już
Robię kreskę
Czerwienieje
...widzę krew
Metaliczny posmak grozy
już tu jest
Nie ma nieba
Nie ma bólu
Deszcz to Deszcz
Uśmiech gubi gołe zęby
już ich nie ma
Kości słabną, bo żelaza
w Ziemi nie ma
Kochać, walczyć
Monitorem - pięścią w nos
Zawsze, zawsze
tylko mówią
coś za coś
Kołatanie znów z słuchawki
w głowie serca
sen przychodzi
i odchodzi
bije wciąż
Umieramy, umieramy
Się rodzimy
Przetwarzamy
Odchodzimy
Powracamy
I tak czasem
Tylko czasem coś kochamy
Tylko czasem, małe, ale
Chcemy mieć
Komentarze (9)
5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania