Poprzednie częściMałe i duże marzenia

Małe coś

Na wstępie może zaznaczę, że tak do końca nie wiem, o czym właściwie jest ten wiersz. Chętnie przeczytam interpretacje, jeśli ktoś się skusi :)

******

W natłoku zdarzeń

kości policzkowe

mówią "krew"

Na stole w jadalni

codzienne posiłki

...widzę krew

Poranne niebo

Wieczorny deszcz

tańczą

i walczą wręcz

Co w tym wszystkim

Całym życiu

tak naprawdę jest?

 

Ściskam w pięści

Suche dłonie

Sine już

Robię kreskę

Czerwienieje

...widzę krew

Metaliczny posmak grozy

już tu jest

Nie ma nieba

Nie ma bólu

Deszcz to Deszcz

 

Uśmiech gubi gołe zęby

już ich nie ma

Kości słabną, bo żelaza

w Ziemi nie ma

Kochać, walczyć

Monitorem - pięścią w nos

Zawsze, zawsze

tylko mówią

coś za coś

 

Kołatanie znów z słuchawki

w głowie serca

sen przychodzi

i odchodzi

bije wciąż

Umieramy, umieramy

Się rodzimy

Przetwarzamy

Odchodzimy

Powracamy

 

I tak czasem

Tylko czasem coś kochamy

Tylko czasem, małe, ale

Chcemy mieć

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • candy 03.07.2016
    Interpretować nie umiem, dlatego się modliłam, żeby na ustnej maturze z polskiego nie wylosować wiersza :D ale Twój jest bardzo fajny :)
  • candy 03.07.2016
    Przez chwilę miałam wrażenie, że chodzi o taki schemat życia, że pewne rzeczy są ułożone, pewne i nic ich nie zatrzyma, a jednak się trafiają chwile, których nie umiemy zrozumieć, ale co ja tam wiem :D
  • little girl 03.07.2016
    candy Jak tak chwilę pomyślałam, to rzeczywiście, coś w tym jest.:) Dziękuję za komentarz i, że jednak napisałaś swoją interpretację ^^
  • Tina12 03.07.2016
    Jak dla mnie to wiersz o przemijaniu.
    5
  • little girl 03.07.2016
    Dziękuję bardzo :)
  • Rasia 04.07.2016
    A mnie skojarzył się ze śmiercią ukazaną w dzielnicach biedy, gdzie sprawiedliwość wymierza głód albo inny człowiek. Moje interpretacje zawsze są pokręcone, ale sam wiersz w sobie jest taką swego rodzaju bardzo fajną zagadką. Zostawiam 5 :)
  • little girl 04.07.2016
    Takie pokręcone interpretacje są z reguły najlepsze :D Dziękuję ;)
  • Billie 06.07.2016
    Czytając pierwszą zwrotkę wyobraziłam sobie szczupłą kobietę siedzącą przy stole i wyglądającą przez okno. Dziewczyna jest zagubiona, noc i dzień są jak jedna całość, nie wie już, co tak naprawdę w tym życiu jest prawdziwe. W drugiej zwrotce kobieta chce sobie ulżyć, więc tnie się, a widok krwi, wspomniany w pierwszej zwrotce, przynosi jej ukojenie. Już nie ma bólu wewnętrznego, i wszystko jest na swoim miejscu. Trzecia zwrotka mnie trochę zwiodła, tutaj się zgubiłam i obraz w mojej głowie zachwiał się. Być może to jakieś odniesienie do świata... Pokazuje, jak ludzie są słabi i krusi, a jednocześnie interesowni. Nie wiem, ta zwrotka jest zbyt zagadkowa dla mnie. Kolejna zwrotka przedstawia przemijanie i nic więcej nie przychodzi mi na myśl. Ostatnia zwrotka mówi mi, że przez całe nasze życie, które naprawdę szybko upływa i jest ono bardzo krótkie, kochamy tylko czasem. Być może tym powtórzeniem słowa "czasem" chciałaś podkreślić, że powinniśmy kochać więcej, mocniej, bardziej, częściej... Dwa ostatnie wersy znów są zagadką. "małe" może odnosić się także do uczucia, a być może do rzeczy materialnych. Przecież chęć posiadania każdemu z nas jest dobrze znana. To są moje przemyślenia podczas czytania. Nie wiem, na ile miałam rację, ale tak to widzę :) Zostawiam 5 i pozdrawiam :)
  • little girl 06.07.2016
    Bardzo mi się podoba Twoja interpretacja, naprawdę ;) Dziękuję serdecznie za komentarz :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania