Małe nieporozumienie a może przeznaczenie?

Cześć, jestem małą brzydką brunetką o wielkich cyckach i za dobrze zbudowanych nogach. Tak wyglądam ja w sercu, natomiast tak naprawdę jestem dość wysoka a ludzie uważają mnie za nawet ładną... Mam długie czarne włosy i średni biust, moje nogi są długie i smukłe, raczej mam sylwetkę dość fajną. Ale czy uroda ma jakieś większe znaczenie? Chyba nie...Ale zawsze jest chyba. Nie piszę przypadkowo, z zachcianki. Długo myślałam czy pisać własny pamiętnik... Mało istotne rzeczy takie jak moje imię mogę wyjawić później. Zaczęłam myśleć nad pisaniem tego pamiętnego dnia...

Właśnie miałam wracać do domu i wychodziłam z szkoły, gdy zapomniałam mojego zeszytu który zostawiłam na parapecie. Były w nim wszystkie moje opowiadania, rysunki które robiłam gdy nudziło mi się na lekcji. Więc prawie biegnąc leciałam do klasy, jedak wpadłam na jednego z nauczycieli. Miałam pecha.

- O kogo ja tu widzę! - Uśmiechnął się do mnie przystojny młody nauczyciel. - Alicia! Zawsze przysypiasz na moich zajęciach mam nadzieję że energię którą teraz widzę zostawisz na moje jutrzejsze zajęcia z geografii.- Mrugnął do mnie. Pan Louis zawsze był bardzo popularny, jednak mnie wydawał się zepsuty i nudny. - Tak, pod warunkiem że Pana lekcje zaczną być ciekawe - Odpowiedziałam oschle, ominęłam go i poszłam do klasy. Mój zeszyt na szczęście był nietknięty. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo jeszcze tego samego dnia gdy robiłam zakupy na obiad spotkałam w sklepie Louis'a. Trochę mi było głupio po tym jak się zachowałam w końcu to nie jego wina że jest tak nudnym nauczycielem. - Dzień dobry - Powiedziałam obojętnym głosem. - Dobry jak dla kogo. Wiesz, jesteś pierwszą uczennicą która stwierdziła że nudno prowadzę lekcje. - Narzekał. Oglądałam znudzona owoce które mogłabym wybrać do dekoracji stołu i żeby były smaczne. Czułam na sobie jego spojrzenie oczekujące wyjaśnienia. Irytował mnie. - Może dlatego że ja nie patrze na Pana ciało? - Powiedziałam od niechcenia i kątem oka spojrzałam na jego reakcję. Byłam w szoku, był cały czerwony jak chłopiec z podstwówki, o mało nie wybuchnęłam śmiechem. Odrzchąknął i spojrzał na warzywa chcąc ukryć swoją twarz. - Co się stało proszę Pana? Nie wiedział Pan o tym że z pożądliwością patrzą na Pan uczennice? - Droczyłam się z nim. W sumie nie dziwię się że podbił tyle serc samą urodą, bo z wyglądu był nieziemski. Jego proporcjonalna twarz, lekko skośne duże czarne przenikliwe oczy i te blond włosy, a wisienką na torcie było mocno umięśnione ciało, które było widać nie ważne jak starał się je zakryć. Jednak był jak dla mnie nudy. Ale w tym momencie się nim trochę zainteresowałam. - To nie jest stosowne by uczeń i nauczyciel mieli zbyt bliskie relacje...- Powiedział patrząc na pomidora którego zaraz zapakował. Bawił mnie jego staromodny sposób myślenia. Już dawno rzeczy które kiedyś były nienormalne, dziś były na porządku dziennym. Dzisiaj nauczyciele wchodzili w związki z uczniami, ksiądz często miał potajmnie rodzinę i wiele innych "kiedyś" moralnie nie do przyjęcia rzeczy. - A więc uważa Pan że uczennica nie może stać się kobietą którą mógłby Pan pokochać? - Zainteresowała mnie jego wypowiedź. - Nie, ale nauczyciel jest osobą która pełni bardzo odpowiedzialną funkcję w tym społeczeństwie. - Patrzył mi prosto w oczy. - Co to za nauczyciel który sypia z uczennicami? Nie na tym polega jego praca, mamy was uczyć jak przeżyć w tym świecie i o tym świecie, bo w nim żyjecie. I dla każdego normalnego nauczyciela nie do przyjęcia powinny być seksualne albo miłosne stosunki z uczniami.- Mówił poważnym głosem, a ja przez chwilę zatraciłam się w jego przenikliwych czarnych oczach. Ale szybko ocucił mnie jego ciekawy sposób myślenia był taki... zwykły, uśmiechałam się na samą myśl swojego odkrycia. Pożegnałam się z udawaną obojętnością i poszłam do domu... A w mojej głowie już pojawiały się plany których konsekwencje miałam pozać dopiero znacznie później...

 

C.D.N

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • kondzialek 06.12.2015
    Fajnie sie czyta, ale te dialogi to pisz odzielnie ;)
  • little girl 06.12.2015
    Zaciekawiło mnie, czekam na ciąg dalszy :)
  • comboometga 15.12.2015
    Całkiem ciekawy tekst, zajrzę do kolejnej części :) Jest trochę błędów, więc zostawiam 4 ;)
  • Akwus 19.01.2016
    Jeden bohater to jeden akapit :) Tak samo rozdzielaj linie dialogowe.
    Niezłe i banalne jednocześnie. Trochę mało wiarygodna postawa uczennicy wobec nauczyciela, zbyt pewna, ale na razie czekam jak to dalej rozwiniesz. Może się okaże, że dasz radę jakoś to uwiarygodnić w kolejnych częściach.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania