małe pudełeczko pełne usta i nos i usta i nos i usta i
obraz nie chciał zejść ze ściany.
trzymał się kurczowo gwoździa. to nie był zwykły gwóźdź do trumny. on go trzymał. trzymanie pomaga przy wymiotach. nie jedz na noc świeżych ogórków. powiedział obraz. nie mam pojęcia kiedy to się stało i dlaczego. wciąż na ciebie patrzę.
jakbym chciała zostać gwiazdą
na parkiecie. tylko po co.
nierozsądne nie dbać o siebie w tę nieskończoność.
serce wisi na ostatnim gwoździu. kiedy wszyscy tłumaczą że to nie boli.
Komentarze (40)
Zakończenie super😉
Dziękuję. Ostatnio dużo wymiotuję sorry za takie oświadczenie które niczego nie wnosi, jak to powiedział Starszy Woźny ale bezowocne pierdolenie o niczym to jest chleb powszedni zapewne, większości Polaków:)
I lubię mój obraz, robi mi się ciepło jak na niego patrzę a lekarz już nie ma pojęcia co robić
I jest jeszcze jedna sprawa ale ona wisi na gwoździu
Gwóźdź fajnie ograłaś w tym tekście: tam gwóźdź do trumny, tu ostatni gwóźdź. Tu masz błąd: "w tą nieskończoność" - powinno być "w tę".
Niepokojące są te Twoje teksty. Jak się czujesz, Marzena? Tak serio?
Dzisiaj lepiej. Dziękuję
Ale mam problem z jedzeniem 🤷 i oby tylko takie gwoździe mnie męczyły było by dobrze
och. Przytulam wirtualnie. Fajnie, że umiesz o tym mówić.
Domi123 może fajnie ale znajomi mają dosyć 🙈🤪
https://youtu.be/4lUqme-SCUM?si=XBa4dLrTfUlaLXhV
Coraz bardziej mnie zaciekawiasz, ta oryginalność, powiedziałbym surrealistyczna tekstów, z tą bezpośredniością, i nie pier..oleniem się w komentarzach, a czasem nawet bolesną bezpośredniścią, kim jesteś z zawodu (jeśli to nie tajemnica)
Ok zawód wyuczony - technik odlewnik. Potem rok niedoszła nauczycielka z marzeniami o studiach. Kulturoznawstwo ale to marzenia. Potem własna firma lakiery samochodowe i akcesoria itd. Coś tam jeszcze po drodze ale większość to serwisy samochodowe. Jedyny uczciwy pracodawca to był Niemiec ale sprzedał firmę. Nic wielkiego. Zapieprz od rana do wieczora jak masz swoje :)
A teraz Twoja kolej. Napisz coś o sobie Absens. :)
może napisz dlaczego tutaj jesteś
Marzena zawód wyuczony licencjat turystyka i rekreacja, wcześniej technik hodowca koni, wykonywany warsztaty teatralne (w sensie wykonujemy scenografię, nie zajęcia z aktorstwa) jestem kierownikiem w teorii, w praktyce robię jak plastyk a zespół nie wymaga nadzoru. Dlaczego tutaj jestem? Nie wiem, lubię coś czasem napisać ale nie mam dla kogo, bo kogo teraz obchodzą wiersze.
Absens mnie obchodzą:)
Moja teściową też ale ja.raczei wszystko interesuje
Ją raczej 🙂
Tak na marginesie. Nigdy nie robiłam w życiu tego co chciałam, tylko to co było możliwe albo jakby dostępne. Nie moje klimaty ale aby dobrze dobrać lakier kolor tonację itd. czasem potrzeba jest wyobraźnia. Nawet w tak przyziemnej i naprawdę nie łatwej sprawie. Owszem są pomocne nowe technologie. Na końcu pozostaje ludzka wyobraźnia a nawet serce aby cokolwiek wykonać dobrze. Chyba sobie koloryzuje przeszłość 🙂
Absens plastyk to ciekawe
Marzena nie narzekam, bardzo fajna kreatywna robota, zawsze coś innego
Przed premierami jest ostro, czasami siedzę w robocie po 18h na dobę i tak przez tydzień czy dwa, może nie zawsze 18, to extremum ale po 12-14, za nadgodziny mi nie płacą ale mam potem np. 3 - 3,5 miesiąca urlopu
Absens bo ja coś tam maluję i dlatego
Cóż zazdroszczę ci ale tak pozytywnie:)
Marzena to świetne spędzanie czasu, ja czasami też ale wolę rzeźbę
Marzena a co powiesz na to że powiem że każdemu się zdarza dokładnie to co chce.
Absens nie zawsze tak jest. Nie zawsze można robić to co się chce. Czasami musimy wybierać owszem ale to są inne wybory, kiedy ponad swoje życie szczęście musisz dokonać wyboru. Moje sumienie nie pozwoliło mi. Jak to powiedzieć. Staram się już nie wracać do przeszłości. Swoją drogą sama depresja zabrała mi wiele lat. Może nawet połowę mojego życia. Więc mam być zła na depresję. Jeszcze niedawno w Polsce w październiku... No wróciła sobie jak gdyby nigdy nic.
Kurcze nigdy nie miałbym odwagi napisać każdemu zdarza się dokładnie to co chce. To nieprawda
Marzena to jeden ze sposobów widzenia świata, jak mówię że sam chce wszystkiego co mnie spotyka to nie mam na myśli że moje obecne ego tego chce, mam na myśli że jeśli wszyscy jesteśmy tak naprawdę jednym bytem, a nasze życia są takim teatrem, symulacją, to na wyższym poziomie sami zdecydowaliśmy jak one będą wyglądały. I w ten sposób sami tego chcemy. Jest takie doświadczenie myślowe: wyobraź sobie że każdej nocy możesz śnić sen - długości całego życia, i w tym śnie nie wiesz że śnisz, po obudzeniu dopiero widzisz że to był sen. Co chciała byś sobie wyśnić?
Dalej jest pytanie - jak szybko po byciu księżniczką, malarką, muzyczką, bogaczką itp chciałabyś podnieść sobie ryzyko, jak szybko chciałabyś wyśnić życie w którym nie wszystko jest idealne?
Jak szybko chciałabyś sobie wyśnić horror?
Poważnie się nad tym zastanów. Masz przecież wieczność i każdej nocy decydujesz nie z poziomu śniącego ale z poziomy tego który jest tym śniącym tak naprawdę.
Absens ja lubię ryzyko :) bez snów one mnie męczą
Teraz mam lepiej. Pracuję kiedy chcę i odpoczywam kiedy chcę. Jest ok
Marzena, to jest stoper na takie sprawy. Sprawdzony pokoleniowo u mnie w rodzinie.
https://gemini.pl/poradnik/artykul/kobylak-zrodlo-zelaza-i-polifenoli/#:~:text=Kobylak%20%E2%80%93%20zastosowanie,%C5%82ojotok%2C%20atopowe%20zapalenie%20sk%C3%B3ry).
Dzięki. Tylko czy ja to kupię w Niemczech albo powiem żeby mi kupili w Polsce i wysłali.
Marzena, sprawdz online, w pl powinno być dostępne. Ewentualnie można pozbierać te nasiona na jesieni, albo wykopać korzeń i ususzyć.
Jeszcze to:
https://www.aptelia.pl/czytelnia/a627-Jak_powstrzymac_wymioty__leki_przeciwwymiotne_i_domowe_sposoby?srsltid=AfmBOoo4736D4rN2MiyoVB1YgkVjn-C6TEZnJhP4o5mkBrpOBgN23hsG
Podoba się tylko trochę drażnią powtórzenia np: "kiedy" i zrezygnowałbym z " to" zaczynając od nierozsądne... lub nierozsądnie jest...
No, ale to ja, niekoniecznie musisz się ze mną zgadzć.
Dzięki dobra rada
Marzena, ten tekst jest mocny pod względem emocjonalnym. Motyw serca wiszącego na gwoździu można różnie interpretować. W tym momencie, podobnie jak w ostatnich około jedenastu tygodniach, moje emocje są jak surrealno-rockandrollowe surfowanie po epickich falach morskich lub oceanicznych. Zmieniło się moje postrzeganie historii, geografii, sztuki, kultury, a czasami nawet moje zmysły wydają się działać inaczej niż dawniej. Emocje były (i dalej są) tak bardzo silne, że chyba dosłownie zmieniły mnie. Wpłynęły na mnie, jak potężne fale. Szybkiego powrotu do zdrowia.
✨🌌🌊
5, pozdrawiam 🙂
Powodem tych moich silnych emocji są blaski i cienie historii. Momentami pięknej, momentami surrealnej, momentami przytłaczającej. Historii fascynujących oraz charyzmatycznych artystów i artystek, a także innych osób, które pojawiły się w ich życiach i wpłynęły na te życia, dobrze lub źle, w zależności od tego, czy te wpływające osoby były dobre czy złe.
Te zakamarki historii znalazłem w Internecie i wraz z czasem dowiedziałem się o nich więcej. I one mną wstrząsnęły. Pozytywne wstrząsnęły pozytywnie, a negatywne - negatywnie.
Piotrek P. 1988 jakie historie
Marzena, te historie to biografie projektantów i projektantek mody, przedstawione w książkach takich jak "Kobiety, Które Wstrząsnęły Świetem Mody" i "Mężczyźni, Którzy Wstrząsnęli Światem Mody". Emocjonujące historie życia i twórczości fascynujących osób. Autor obu tych książek to Bertrand Meyer-Stabley. Dla mnie są ciekawe.
Lubię czytać życiorysy. Ale ostatnio moje życie mną wstrząsa, więc nie szukam już wzorców.
Wstrząsa to twoja tearz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania