Mały stragan, wielkie marzenia

Pewnego letniego popołudnia w małym miasteczku nad rzeką, Staś i jego młodsza siostra Jagoda postanowili otworzyć własny stragan z lemoniadą. Słońce grzało niemiłosiernie, a powietrze było tak ciężkie, że nawet liście drzew zdawały się nie poruszać.

- Stasiu, myślisz, że ktoś w ogóle kupi naszą lemoniadę? - zapytała Jagoda, marszcząc czoło.

- Jasne! W taki upał każdy marzy o czymś chłodnym - odpowiedział pewnie Staś, choć sam miał pewne wątpliwości.

Na stole ustawili dzbanek, kilka szklanek i miskę pełną świeżych cytryn. Staś wziął jedną z nich do ręki, przekroił na pół i powiedział:

- Patrz uważnie, teraz najważniejszy moment.

Chwycił połówkę owocu i mocno ją ścisnął. Sok powoli zaczął spływać do szklanki.

- Ale to trudne! - jęknęła Jagoda. - Daj, spróbuję.

- Dobrze, tylko uważaj - powiedział Staś i podał jej kolejną połówkę.

Jagoda zmarszczyła nos, zacisnęła palce i z całej siły wycisnęła sok z cytryny do miski.

- Udało się! - zawołała z dumą. - Ale ręce mam całe lepkie.

- Taka cena sukcesu - zaśmiał się Staś. - Jeszcze kilka cytryn i będziemy gotowi.

Po chwili dzbanek był już pełen pachnącej lemoniady. Jagoda dodała cukier i trochę wody, a potem spróbowała.

- Mmm... pyszne! - powiedziała. - Na pewno ktoś kupi.

Nie minęło dużo czasu, gdy obok ich straganu zatrzymał się starszy pan.

- Co tu sprzedajecie? - zapytał z uśmiechem.

- Świeżą lemoniadę! Zrobioną z prawdziwych cytryn! - odpowiedziała Jagoda.

- To poproszę szklankę - powiedział mężczyzna.

Staś nalał napoju i podał go ostrożnie.

- Proszę bardzo.

Starszy pan napił się i zamknął oczy z zadowolenia.

- Wspaniała! Dokładnie tego potrzebowałem w taki dzień.

Jagoda spojrzała na Stasia z szerokim uśmiechem.

- Widzisz? Mówiłam, że się uda?

- No dobrze, miałaś rację - przyznał Staś. - Może powinniśmy otworzyć drugi stragan?

- Albo trzeci! - dodała Jagoda z entuzjazmem.

I tak, w upalne popołudnie, dzięki kilku cytrynom, odrobinie pracy i dużej dawce wiary w siebie, rodzeństwo nie tylko zarobiło pierwsze pieniądze, ale też odkryło, że wspólne działanie może być najlepszą przygodą.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania