małym drukiem
pozbieraliśmy słowa, dodane do siebie sprowadziły deszcz,
więc pada obficie. zalewa usta, a tak dużo chciałam powiedzieć.
o tobie i o mnie, jakbyśmy jeszcze byli.
tymczasem umierasz powoli, odchodzisz każdego dnia,
aż po zachód. mogę tylko patrzeć, jak zanikam w tobie.
cierpienie przelewa się w nas. wypływa i wpada do jeziora
zagubieniem. siedzimy na pomoście. niby daleko od blizn,
lecz wiemy, że powrócimy w połowie.
wciąż malujesz. mam w głowie tyle obrazów,
niektóre muszę zabrać, inne zostawić. będą leżały na plaży,
nabierały kolorów.
dla mnie jest tylko biel i czerń. taniec dnia z nocą i małym drukiem
na marginesie zapisane wiersze.
Komentarze (31)
Ładny wiersz, "będą leżały na plaży nabierały kolorów" tak, na plaży w letnie wieczory, wszystko nabiera kolorów.
Dziękuję Lotos.
Mnie tyż podobuje się ta metafora:
"obrazy będą leżały na plaży"
Kurde, ciekawe na której leżą.
Typowy dla ciebie wierszyk. D... nie urywa.
I "wężykiem, wężykiem"
Bezpłciowy taki.
NO!
Ty jesteś bezpłciowy... i to bardzo.
Pomost, woda... ten anturaż nie pierwszy raz się u Ciebie pojawia. Fajnie, bo to oswaja czytelnika. Mam tu już swój pieniek upatrzony, siadam sobie z boku, zamykam oczy i słucham, jak snuje się Twoja nowa opowieść...
Ty lepiej nad rymem pracuj, żeby można było z przyjemnością twoje wiersze czytać...
Grafomanka, a kiedy ja ostatni raz wiersz napisałem... Zresztą nieważne. Nie chcesz, żebym się pojawiał pod Twoimi wierszami, to nie. Dobranoc.
Grisza, dobranoc
Pięknie zaczęłaś ten wiersz: " ... słowa dodane do siebie sprowadziły deszcz" i dalej prowadzisz go niezwykle umiejętnie, czytelnie, tak myślę, nie tylko dla tylko dla tych, którzy podobne sytuacje przeżyli (klamra : aż po zachód" bardzo wyważona a jakże precyzyjna). Mała niekonsekwencja (może brakuje jakiegoś łącznika?): "będą nabierały kolorów" /dostrzegasz je mimo wszystko/ a za chwilę: "dla mnie jest tylko biel i czerń" Gorzkie słowa na końcu. Trudno je komentować. Można tylko je przyjąć.
Dostrzegać wszystkie, a wiedzieć, które są dla peelki... rozumiesz, prawda?
Dziękuję, Piliery, za zatrzymanie i słowo pod wierszem.
Grafomanka No tak. Często coś wiemy na pewno. Że świat jest kolorowy, barwny. Przychodzą jednak chwile gdy postrzegamy go w bieli i czerni. Jednak, podskórnie czujemy, że nie jest tak do końca, że wszystko jest bardziej złożone. To jakaś mała nadzieja na przywrócenie właściwego obrazu. Przekonałaś mnie.
Piliery byłam pewna, że zrozumiesz...
Metaforomongana. Okropeczne to.
Metaforomorgana. Literówka
Idź lepiej i pilnuj swoich metafor, bo jeszcze ci ukradną...
Klakierzy już do ciebie przyszli. Cokolwiek napiszesz i tak przyklasną, nawet takiej grafomanii 😂
Ty chyba z kimś brzydko nazwanym, na rozum się zamieniles?
Gdzie ty masz tu grafomanię?
Boże, żeby aż tak się nie znać, to co ty tu robisz?
Tyle czasu na portalach i nawet nie potrafisz odróżnić dobrego wiersza od grafomanskich tworów?
Aż tak pusta głowa? I ty jakieś opinie wystawiasz jak ty taki ciemnogród?
Nie ma dziwne, że jak tchórz wstawiasz te swoje wypociny, z taką ignorancją nie ma innej możliwości... A to głąb kapuściany, nawet na dobrym wierszu nie potrafi się poznać...
Grafomanka Nie unoś się tak, bo ci ciśnienie skoczy 😂 Aż dwie odpowiedzi? Widzę, że trafiłem w sedno i tyłek zabolał.
SwanSong, chyba śnisz... Po prostu zdziwienie mnie chwyciło, że możesz do tego stopnia być ciemny... Ale...😁
tam gdzie słabi biją jeszcze słabszych
co niektórzy aby przetrwać
parują się i zachwalają nawzajem
Parujesz się z SS? No cóż... może to i dobrze
Pasujecie do siebie... intelektualnie
Tak, zachwalamy nawzajem swoje teksty... (Fakty tu niedużo znaczą)
o nim pseud, czemu ty taki głupi jesteś?
Jeszcze druga jest śliczna metafora
ale wpada do jeziora.
hii,hhii
koniec świata!
NO!
Czym jest metafora, jak myślisz?
Daj spokój. Skąd mogę wiedzieć.
Pytasz o rzeczy dla mnie niepojęte.
Nawet jeśli, ty mi wytłumaczysz, to i tak nie zrozumiem.
No tak mam. Nie wiedziałaś?
Jesteś wypalona i wstawiasz kolejnego gniota
Jak to ty powiadasz - Tu nie ma czego bronić.
Powodzenia!
NO!
Faktycznie, mało czaisz, ale czyja to wina, że zamiast czerpać wiedzę garściami, spałeś... A dziś się obudziłeś z ręką w nocniku. Bywa...
Grafomanka wczoraj o 9:27
Maryja surogatka
Pierwsza i jako taka
powinna być
surogatek patronką.
Po co Jezusowi
matka nastolatka?
Czyżby 13-to, 15-to
latki już nie były
dziewicami teraz i zawsze?
Maryja jest dowodem
na podmiotowe traktowanie
kobiet.
Że wyda na świat płód
dowiedziała się
niemal w ostatnim momencie.
Czy była zapładniana
oczywistym to nie jest.
Boski płód nie powstaje
w ludzkim ciele.
Ta matczyna
zastępczość Maryi
tłumaczy opryskliwe,
gburowate odnoszenie się Jezusa do niej.
Z zapisów ewangelistów
wynika, że ona ostatnia
dowiedziała się,
że jest żyw
jako sam buk.
Kiedy już zmarła
odebrał martwemu ciału dusze:
"Oto od teraz zostanie twoje drogocenne ciało przeniesione do Raju, a święta Twoja dusza do Niebios, do skarbów Ojca Mojego, do nadprzyrodzonej światłości”
W ten sposób zabrał jej szanse na powrót do życia.
Parafianuie, nieswiadomi takiej synowskiej perfidii wyklepują do niej za litanią litanie, a te trafiają na ...Berdyczców.
Szkoda waszego czasu, synelek ją ubezwłasnowolnił aż do paruzji, jak byle jakiego umarlaka.
Katolicy, kochajcie swoje matki
przynajmniej do czasu kiedy jeszcze nie jesteście bogami.
cipqa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania