(ma)mienie

były przysięgi

i pręgi na niebie

to od samolotów mówiła

te szramy nierówne i przerywane

jak szloch

 

były balony i kwiaty

i włóczęga brodaty prosił o grosz

więc sypnęli na szczęście

 

brzęczały monety i pszczoły

na lipie rój upojony

pracował na miód

 

oj dana dana

tańczyli do rana

byli po pierwszym razie i policzku

tyle zachodu i zbytku

i po co

 

ktoś powiesił tego ptaka

na nici babiego lata albo lnu

z wiana

 

jeszcze pręgierz

wciśnięty pomiędzy noce i dni

okno i drzwi

 

poza tym próżnia

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (19)

  • bogumil1 02.02.2020
    Pierwszy Twój wiersz, który mi się autentycznie podoba.
  • IgaIga 02.02.2020
    Dzięki.
  • Puchacz 02.02.2020
    Oryginalny w swobodnym rymowaniu, ale dlatego trochę bym pogrzebał, bo w tym nie jest konsekwentny.
    Czasem ucieka rytm pod rym
  • IgaIga 02.02.2020
    Pokaż mi co i jak.
  • Puchacz 02.02.2020
    IgaIga Nie mam w zwyczaju pisać własnych mądrości pod cudzymi tekstami.
    Przypomnisz mi to na mailu, bo messenger się do tego nie nadaje.
  • IgaIga 02.02.2020
    Puchacz - trochu zmieniłam. Popatrz.
  • Puchacz 02.02.2020
    IgaIga Brakuje mi rymu swobodnego w pierwszej strofoidzie i do słowa próżnia w puencie.
    były przysięgi
    i pręgi na niebie
    to od samolotów mówiła - wiesz
    te szramy nierówne i przerywane
    są jak szloch
    i kres

    jeszcze pręgierz
    wciśnięty pomiędzy noce i dni
    okno i drzwi

    poza tym próżnia - wiesz?
  • Puchacz 02.02.2020
    Wiesz jako klucz
  • IgaIga 02.02.2020
    Puchacz - kumam. Trochę mi nie pasi ten klucz... Pomyślę jeszcze. Dzięki za wskazówki i pomoc. Cmok.
  • Puchacz 02.02.2020
    IgaIga Co tam sobie pani zrobi to jej, ale to są dwa newralgiczne miejsca.
  • IgaIga 02.02.2020
    Puchacz - wiesz, że ja z rymami na bakier. Celowo wybrałam taką formę. Żeby się sprawdzić. Twoja pomoc jest nieoceniona.
  • Puchacz 02.02.2020
    IgaIga I w zasadzie dobrze sobie w swobodnej formie radzisz.
    Klasycyzować nie ma co, bo lekki skansen
    Sam to rzadko robię.
  • Cichy człowiek 02.02.2020
    Gorzki ten wierz, ale piękny.
  • IgaIga 02.02.2020
    Dziękuję.
  • JamCi 02.02.2020
    Niby leciutko płynie, niby frunie jak niteczki a pod spodem gorzkie i ciężkie jak kamienie. Jak stracone nadzieje naiwnych motylków.
  • Jacom JacaM 02.02.2020
    Tym razem nie dla mnie
  • IgaIga 02.02.2020
    ?
  • Shogun 02.02.2020
    Smutny wiersz, ale w tym smutku jest pewien urok, który mnie urzekł. W mym odczuciu jest również bardzo delikatny i to mi się podoba.
    Pozdrawiam :).
  • IgaIga 04.02.2020
    Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania