(ma)mienie
były przysięgi
i pręgi na niebie
to od samolotów mówiła
te szramy nierówne i przerywane
jak szloch
były balony i kwiaty
i włóczęga brodaty prosił o grosz
więc sypnęli na szczęście
brzęczały monety i pszczoły
na lipie rój upojony
pracował na miód
oj dana dana
tańczyli do rana
byli po pierwszym razie i policzku
tyle zachodu i zbytku
i po co
ktoś powiesił tego ptaka
na nici babiego lata albo lnu
z wiana
jeszcze pręgierz
wciśnięty pomiędzy noce i dni
okno i drzwi
poza tym próżnia
Komentarze (19)
Czasem ucieka rytm pod rym
Przypomnisz mi to na mailu, bo messenger się do tego nie nadaje.
były przysięgi
i pręgi na niebie
to od samolotów mówiła - wiesz
te szramy nierówne i przerywane
są jak szloch
i kres
jeszcze pręgierz
wciśnięty pomiędzy noce i dni
okno i drzwi
poza tym próżnia - wiesz?
Klasycyzować nie ma co, bo lekki skansen
Sam to rzadko robię.
Pozdrawiam :).
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania