mamy jeszcze jeden dzień, kochany, na miłość

dotknij we mnie niepewność. niezapisaną stronę

spragnioną atramentu. w bieli po czerwień patosu,

choćby zachłyśnięcia.

bo dzisiaj można do bezrozumu.

 

niech nic nie mówi, że będę musiała to wziąć.

doczepić do garbu.

zanieść na drugą stronę lustra.

 

bywają przecież dni, kiedy jutro jest odległe.

bywają takie dni – dzisiaj.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Grain godzinę temu
    był tgaki western
    Ostatni zachód słońca

    dałbym ten tytuł
  • Grafomanka godzinę temu
    To zwyczajny wierszyk i nie zasługuje na filmowe tytuły..
  • Absens godzinę temu
    Ładnie
    I też się przyklei "do garbu"
    ;)
  • Absens godzinę temu
    A "niezwykłe" wierszyki zasługują na filmowe tytuły?
  • Grafomanka godzinę temu
    pewnie tak...
  • Absens godzinę temu
    Grafomanka a to odpowiedź na pierwsze czy drugie pytanie? Zakładam że na pierwsze
  • Grafomanka godzinę temu
    Absens

    a jakie jest pierwsze?
  • Absens godzinę temu
    Ech
  • Grain godzinę temu
    „Ostatni zachód słońca”

    mamy jeszcze jeden dzień, kochany,
    na wszystko ze zwyczajnego wierszyka.
    niepewność zachłyśnięć garbatego lustra.

    bywają takie chwile jak popadnie
    niczym dzisiaj.
  • Grafomanka godzinę temu
    a to mnie natchnęło... ale już w tym nie będę grzebać, ale coś sobie do innego przemycę

    dzięki Grain
  • Grain godzinę temu
    Grafomanka i ja dziękuję za coś do namysłu

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania