Mane—kinowy styl

Stoję cały sezon w tej samej sukience, bez butów. Przechodzą, dopasowują do swoich figur, rozmiar, krój, kolor. Wchodzą na wybieg bezdusznych wieszaków. Dotykają, przykładają, odkładają, albo nie. Światła nie gasną, muzyka sączy się z różnych stron.

Nikt nie patrzy na moją twarz, piękną porcelanową cerę. Nie mam włosów, łatwiej zdmuchnąć z głowy kurz.

Szyba odbija refleksy, podwójny świat nakłada się na siebie.

Wywiesili koniec sezonu, zaczyna się letnia gorączka.

Rozebrana, przymierzę fason ludzkich rąk.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Zerko→Przede wszystkim zmyślny tytuł. No i reszta tekstu→rzecz jasna. Taki klimat... nie wiem, jak to określić?
    ''Szyba odbija refleksy, podwójny świat nakłada się na siebie''→to najbardziej.
    Pozdrawiam:)→5
  • 00.00 3 miesiące temu
    Dekaos Nie określaj, czasami coś ćwiczę. :)
    Dzięki. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania