Manifest Lekkiego Pióra
Opadając widzę Wasze twarze
Szare, smutne, w zmęczeniu zakrzywione
Któż odebrał Wam Waszą lekkość?
Kto ukarał, kradnąc wolność?
Nawet ziemia, splamiona Waszym cierpieniem
O litość woła razem z u góry sklepieniem
Nawet słońce, dawniej tak jasne
Z trudem oświetla kamienne miasta ciasne
Na szczęście jestem tylko piórem
Odlecę dalej, będąc na wietrze królem
Spojrzę jeszcze na dusze Wasze z bólem
Zapomnę, odejdę,
Nie splamię serc Waszych ubojem
Komentarze (2)
Bardzo przepraszam, przeskoczył mi ekran w smartfonie i zla ocena się nacisnęła. A wcale nie tak miało być. Pozdrawiam.
Podoba mi się. Coś nie pasuje mi w tym " o litość woła razem z u góry sklepieniem"... jakoś tak dziwnie się czyta, ale nie mam pojęcia co można zmienić. Za całokształt 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania