Betti, Pani Jachirze planuję poświęcić odrębny tekst.
Anonim25.09.2019
Hip Hop. Czarna nuta, nie spodziewałbym się, a jednak... Kolorowy Bogumił.
Wicie Bogumile (a to o awatar idzie) ja se malarze drwili niegdyś z religijności, na modeli/modelki biorąc - no wicie. Ten taki fikuśny - może to jeden z tych?
chcę wierzyć, że to jedynie żart... jeśli nie - co za obrzydliwy, egotyczny brandzel, napyszone, nadęte trzepanie swojego tryskającego spermianym tuszem ego... nie za wysokie mniemanie o sobie maz, wielki artysto?
Podmieniłeś tekst skubany! Ja takich numerów nie lubię, gdyż wszystko co publikuję kratkuje poważnie. Porównaniu z poprzednim rymy, (nieco) lepsze. Pozdrawiam serdecznie
Komentarze (38)
Świętości i litości to typowy rym częstochowski.
"Boja ja moim rymem mogę nawet zabić (...)"- Ilu ukatrupiłeś?
Pozdrawiam
Nie liczyłem Marku.
No bo Częstochowa to święte miejsce, więc pasuje.
Nie podoba mi się. Po co ta nienawiść? Satyra - tak, to - nie.
Betti, mówisz i masz:)
Bogumił teraz ślicznie. Dziękuję.
jesteś odważny jak Lucuś z opowiadania Sławomira Mrożka :)
sensol, tobie zawsze się coś nie podoba, ale dziękuje za przeczytanie
Bogumił a czytałeś?
sensol czytałem. Nie lubię Mrożka.
Bogumił domyślam się :)
sensol żartowałem lubię
Myślę, że ten tekst powstał, po obejrzeniu filmików p. Jachiry... tylko że nie widzę sensu iść jej drogą...
Betti, Pani Jachirze planuję poświęcić odrębny tekst.
Hip Hop. Czarna nuta, nie spodziewałbym się, a jednak... Kolorowy Bogumił.
Wicie Bogumile (a to o awatar idzie) ja se malarze drwili niegdyś z religijności, na modeli/modelki biorąc - no wicie. Ten taki fikuśny - może to jeden z tych?
janko, bardzo ładny mam awatar, miałem go dawniej na FF
Końcówka wyszła dwuznacznie - nie wiem czy celowo, ale to plus dla tekstu.
Dziękuję.
Pięknymi rymami ich wrażliwość łechcę
boską metaforą za uszkiem popieszczę.
Mnie te wersy kupiły.
Dziękuję.
Mocna przeróbka, w pierwszej wersji za bardzo się odsłoniłeś?
Po prostu Reaguję na sugestie czytelników.
chcę wierzyć, że to jedynie żart... jeśli nie - co za obrzydliwy, egotyczny brandzel, napyszone, nadęte trzepanie swojego tryskającego spermianym tuszem ego... nie za wysokie mniemanie o sobie maz, wielki artysto?
zmartwię, całkiem serio;)
*masz
chyba, że może wolałbyś pierwszą wersję?
nie znam pierwszej wersji
odtworzę coś ale na piątek
Zaczynała się tak:
Nie z chęci, lecz z musu zostałem poetą,.
by ostrzem satyry skuć lewacki beton.
I dalej coś o naparzaniu słowami, zabijaniu, robieniu krucjaty rymowankami itp.
Zaciekawiony no właśnie, tak
Podmieniłeś tekst skubany! Ja takich numerów nie lubię, gdyż wszystko co publikuję kratkuje poważnie. Porównaniu z poprzednim rymy, (nieco) lepsze. Pozdrawiam serdecznie
Marku jesteś szczęściarzem bo poznałeś dwie wersje. Druga z przymrużeniem oka. Pozdrawiam.
Witam,
Nie wiem, jaka była pierwotna wersja, ale ta jest całkiem przyjemna. Taka szarmancka :)
Pozdrawiam
Była taka trochę mniej delikatna;)
Dziękuję za poświęcenie czasu.
Bogumił wnosząc po komentarzach, domyśliłam się :))
Agnieszka Gu opowi do niej nie dorosło;))))
Bogumił, takie kresi ktoś jeszcze tu wstawia :)
wstawia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania