MANIFEST SPOKOJNEGO ŻYCIA: JAK ZNALEŹĆ SWÓJ ŚRODEK W SZALONYM ŚWIECIE
SPIS TREŚCI
A. WSTĘP
B. WNIOSKI
C. INSTRUKCJA
UWAGA. MANIFEST NIE
JEST POMOCĄ PSYCHOLOGICZNĄ,TERAPEUTYCZNĄ.
Manifest jest oparty o moje własne doświadczenia zebrane
w ciągu długiej terapii dla par, mojej własnej terapii,
drogi rozwoju emocjonalnego opartego o fundację Masculinum,
analizowaniu interdyscyplinarnie wielu źródeł wiedzy.
Szukając odpowiedzi na pytanie:
dlaczego nie potrafię żyć z ludźmi których wybrałem ?
A. WSTĘP: KONIEC Z BAJKAMI
Nie potrzebujemy cudów ani skomplikowanej filozofii, żeby żyć dobrze.
Prawda jest prostsza:
Świat jest czasem chaotyczny, a my w nim tacy sami.
Ale w nas jest też punkt równowagi. Chodzi o to, by go znaleźć.
1. JAK DZIAŁAMY? CZTERY WARSTWY KAŻDEGO Z NAS
Wyobraź sobie, że jesteś zbudowany z czterech warstw:
A – CIAŁO: To, co fizyczne. Jedzenie, sen, ruch, zmęczenie, zdrowie.
B – UCZUCIA I RELACJE: Emocje, nastrój, to, jak czujesz się z innymi ludźmi,
atmosfera w domu i pracy.
C – MYŚLI I OPOWIEŚCI: Twój wewnętrzny głos, wspomnienia, plany na przyszłość,
to, jak opowiadasz sobie o swoim życiu.
D – TWÓJ ŚRODEK: Wewnętrzny spokój, poczucie "wszystko jest w porządku",
intuicja. To twoja wewnętrzna kotwica.
Kiedy te cztery warstwy ze sobą współgrają, czujesz się dobrze.
Kiedy są ze sobą w konflikcie – czujesz stres, lęk i chaos.
2. CO SIĘ PSUJE? DLACZEGO CZASEM JEST TAK CIĘŻKO?
Gdy jesz byle jak i mało śpisz (A), twoje ciało się buntuje.
Gdy tłumisz emocje lub jesteś w toksycznej relacji (B),
czujesz wewnętrzny niepokój.
Gdy w kółko roztrząsasz porażki lub katastrofizujesz (C),
twój umysł nie daje ci spokoju.
Gdy tracisz kontakt ze swoim wewnętrznym spokojem (D),
cała reszta zaczyna się chwiać.
To jest właśnie ten chaos. Tak się czuje człowiek,
który wypadł ze swojej własnej równowagi.
3. JAK TO NAPRAWIĆ? DROGA DO SIEBIE
Nie chodzi o to, by uciec od życia, ale by znaleźć w nim swój rytm.
Zajmij się ciałem (A): Wysypiaj się. Jedz regularnie. Ruszaj się.
To nie jest "opcja", to podstawa.
Posłuchaj swoich uczuć (B): Nie tłum ich. Zapytaj siebie:
"Co teraz czuję i dlaczego?". Dbaj o relacje, które cię nakręcają,
a ogranicz te, które cię wysysają.
Zarządzaj swoimi myślami (C): Zauważ, jakie historie sobie opowiadasz.
Czy są wspierające, czy cię dołują? Możesz je zmienić.
Skup się na tym, na co masz wpływ.
Znajdź swój środek (D): Znajdź codziennie 5 minut ciszy.
Oddychaj. Medytuj, módl się lub po prostu bądź w spokoju.
To moment, by połączyć A, B i C w całość.
Celem nie jest perfekcja, ale harmonijna współpraca między twoim ciałem, sercem i umysłem.
4. PO CO TO WSZYSTKO?
Kiedy odnajdujesz swój wewnętrzny spokój (D),
stajesz się kotwicą nie tylko dla siebie, ale i dla innych.
Nie reagujesz paniką na chaos wokół.
Jesteś oparciem dla bliskich.
Tworzysz wokół siebie przestrzeń spokoju i rozsądku.
Twoja największa siła to nie władza nad innymi,
ale równowaga w sobie samym.
Twój spokój jest darem dla świata.
GDZIE IDZIEMY ?
Życie nie musi być ciągłą walką.
Może być płynięciem z własnym, wewnętrznym rytmem.
Zacznij od małych kroków.
Zajmij się sobą.
Znajdź swój środek.
Jesteś swoim własnym domem.
Uczyń go miejscem spokojnym i bezpiecznym.
B. WNIOSKI PRAKTYCZNE
Każde pytanie zadamy:
emocjonalnie – co czuję
logicznie – co myślę
relacyjnie – co robi to między nami
I w każdym:
jak mój mózg może to przekłamać.
1. CO SPRAWIA, ŻE CZUJESZ SIĘ KOCHANY / KOCHANA?
Emocjonalnie
„Jakie gesty lub zachowania sprawiają, że czujesz ciepło, bliskość, miłość?”
(przykłady: dotyk, ton głosu, spojrzenie, obecność)
Zniekształcenie:
czasem czytam jej/jego brak energii jako brak miłości.
Logicznie
„Kiedy po faktach wiesz, że druga osoba naprawdę Cię kocha?”
(przykłady: konsekwencja, odpowiedzialność, troska)
Zniekształcenie:
czasem interpretuję słowa jako dowód… zamiast patrzeć na czyny.
Relacyjnie
„Co w naszej relacji sprawia, że czujesz się wybierany/wybierana?”
(przykłady: decyzje, wspólne rytuały, priorytety)
Zniekształcenie:
czasem projektuję swoje lęki na drugą osobę i myślę, że „odchodzi”, choć po prostu jest zmęczona.
2.CO SPRAWIA, ŻE CZUJESZ SIĘ NIEKOCHANY / NIEKOCHANA?
Emocjonalnie
„Jakie zachowania ranią Cię najbardziej?”
(przykłady: obojętność, zimny ton, brak kontaktu)
Zniekształcenie:
czasem czytam neutralność jako odrzucenie.
Logicznie
„Jakie sytuacje sprawiają, że Twoje myśli mówią: ‘nie jestem ważny’?”
Zniekształcenie:
myśli mogą dopowiadać intencje, których nie było.
Relacyjnie
„W jakich momentach czujesz dystans między nami?”
Zniekształcenie:
czasem nasze napięcia indywidualne interpretujemy jako „koniec relacji”.
3. CO SPRAWIA, ŻE CZUJESZ SIĘ BEZPIECZNIE?
Emocjonalnie
„Jakie gesty, słowa lub zachowania przywracają Ci spokój?”
Zniekształcenie:
gdy jestem w lęku, nawet wsparcie mogę odebrać jako presję.
Logicznie
„Jakie fakty w relacji dają Ci poczucie stabilności?”
(przykłady: mówienie prawdy, jasne decyzje, przewidywalność)
Zniekształcenie:
logiczny mózg często buduje najgorsze scenariusze, które nie mają wspólnego z rzeczywistością.
Relacyjnie
„Co w naszej relacji sprawia, że wiesz, że możemy razem przechodzić trudne rzeczy?”
Zniekształcenie:
czasem traktujemy konflikt jako zagrożenie relacji, a nie jako sygnał, że coś wymaga rozmowy.
4. CO SPRAWIA, ŻE COŚ CIĘ DOTYKA / RANI?
Tutaj dzielimy na TRZY perspektywy, które są kluczowe:
Emocjonalnie (uczucia)
„Jakie emocje pojawiają się w Tobie najszybciej, kiedy coś się dzieje między nami?”
strach
smutek
złość
wstyd
poczucie winy
Zniekształcenie:
emocje potrafią być echem czegoś z przeszłości, a nie tej sytuacji.
Logicznie (myśli)
„Jakie myśli pojawiają się jako pierwsza interpretacja?”
„on/ona mnie nie chce”
„on/ona mnie nie słyszy”
„nic z tego nie będzie”
Zniekształcenie:
pierwsza myśl prawie zawsze jest interpretacją, a nie faktem.
Relacyjnie (wartości i znaczenie)
„Kiedy czujesz, że naruszona jest Twoja wartość?”
(przykłady: szacunek, autonomia, spójność, prawdomówność)
Zniekształcenie:
czasami druga osoba nie narusza wartości — tylko dotyka naszej starej rany.
5. METODA „3 WEKTORY + INFORMACJA”
Jak rozbroić konflikt, nie wchodząc w kosmos:
KROK 1 — Opisuję, co WIDZĘ
„Widzę, że odwracasz wzrok / milczysz / odsuwasz się.”
Nie interpretuję.
KROK 2 — Opisuję, co SŁYSZĘ
„Słyszę, że mówisz krótkimi zdaniami i Twoje ‘nie wiem’ brzmi jak zamknięcie.”
Nie zakładam intencji.
KROK 3 — Opisuję, co CZUJĘ
„Czuję lęk, bo w mojej historii takie momenty oznaczały odrzucenie.”
Nie obwiniam.
KROK 4 — Informacja / JA
„Chcę zrozumieć, co się dzieje między nami TERAZ,
nie w mojej głowie, nie w Twojej głowie, tylko tutaj.”
To jest punkt stabilizacji.
6. PRZYKŁADOWE PYTANIA DO ROZMOWY W ZWIĄZKU
Spisuję je jako gotową listę:
KOCHANIE / KOCHANOŚĆ
Co sprawia, że czujesz się kochany/kochana emocjonalnie?
Co sprawia, że czujesz się kochany/kochana logicznie (po faktach)?
Co sprawia, że czujesz się kochany/kochana relacyjnie (między nami)?
BRAK MIŁOŚCI
W jakich momentach czujesz brak miłości emocjonalnie?
W jakich momentach logicznie?
W jakich momentach relacyjnie?
BEZPIECZEŃSTWO
Co w Tobie przywraca poczucie bezpieczeństwa emocjonalnie?
Co przywraca je logicznie?
Co przywraca je relacyjnie?
CO CIĘ DOTYKA
Jakie emocje są dla Ciebie najtrudniejsze?
Jakie myśli uruchamiają Twój lęk?
Jakie wartości są naruszane w takich momentach?
ZNIEKSZTAŁCENIA PERCEPCJI
Co mogłem/mogłam źle zobaczyć?
Co mogłem/mogłam źle usłyszeć?
Co mogłem/mogłam sobie dopowiedzieć?
To jest rozmowa, która uzdrawia relację.
7. PODSUMOWANIE
Relacja dwóch osób to:
wektor emocji,
wektor myśli i interpretacji,
wektor zachowań i reakcji,
i czwarta oś: przestrzeń JA, w której to składamy.
Kiedy dwie osoby spotykają się w równoważności —
(równoważność nie ma nic wspólnego z równością)
potrafią widzieć siebie takimi, jacy są,
a nie przez cienie swoich percepcji.
To jest najpiękniejszy możliwy fundament bliskości.
C. INSTRUKCJA ROZMOWY RELACYJNEJ
dla dwóch osób oznaczone #*#
„Rozmowa o tym, co robimy nieświadomie, i jak wrócić do siebie nawzajem”
WPROWADZENIE (czyta jedna osoba, patrząc w oczy)
NIESTETY, DZISIAJ TEGO NIE MA.
Tego miejsca, gdzie można być razem —
bez przymusu, bez iluzji, bez automatyzmu.
Zazwyczaj działamy nieświadomie —
nie rozumiejąc konsekwencji własnych słów.
Mówimy coś, bo tak się mówi.
Reagujemy, bo tak nas nauczyło życie, dom, strach, doświadczenie.
Nie chcąc — zmuszamy.
Nieświadomie — kontrolujemy.
By było „tak, jak my to widzimy”.
Jakby widzenie drugiego było zagrożeniem.
A gdy ktoś czuje się zmuszony —
zawsze ktoś wygrywa, ktoś przegrywa.
I nie ma nic trudniejszego niż żyć z kimś,
kto wewnętrznie czuje się przegrany.
Bo taka przegrana nie milknie —
ona sączy się w każdy dzień, w każde spojrzenie.
Zaczynamy wtedy traktować inność jak błąd.
I — nawet nie wiedząc, kiedy —
używamy małych manipulacji, by ta osoba
była bardziej „jak my”.
Ten ból — emocjonalny, logiczny, relacyjny —
nie krzyczy.
On wypala od środka.
Jedni go chowają, zwalniając (depresja, dysocjacja),
inni — przyspieszają (robienie miliona rzeczy naraz).
Ale to zawsze ten sam taniec:
ucieczka od widzenia siebie naprawdę.
Dzisiaj możemy inaczej.
Nie musimy widzieć tylko siebie nawzajem.
Możemy zobaczyć to,
co robimy — nieświadomie.
I zatrzymać to.
Nie z winy.
Z miłości.
ZASADY ROZMOWY (czytacie razem, zdanie po zdaniu)
Nie oceniamy.
Nie bronimy się.
Nie tłumaczymy się.
Słuchamy po to, by zrozumieć, a nie by odpowiedzieć.
Mówimy o sobie, nie o drugim.
Mówimy krótko, bez historii.
Prawda jest powiedziana tylko raz — bez powtarzania.
PYTANIE 1
„W czym nieświadomie zmuszam Cię, żebyś była/był jak ja?” #*#
Każda osoba mówi tylko jedno zdanie na raz:
„Zmuszam Cię, kiedy…”
„Myślę, że powinnaś/powinieneś…”
„Czuję presję i przerzucam ją na Ciebie, kiedy…”
Słuchający tylko mówi:
„Słyszę Cię.”
„To ważne.”
„Nie przerywam.”
Zero dyskusji. Zero odpowiedzi.
PYTANIE 2
„W czym czujesz się przegrany/przegrana przy mnie?” #*#
Każda osoba mówi jedną rzecz, nie więcej.
Możliwe zdania:
„Czuję się przegrany/przegrana, kiedy…”
„Najbardziej boli mnie, gdy…”
„Wtedy zamykam się / znikam / udaję / przyspieszam…”
Druga osoba tylko:
„Rozumiem.”
„Dziękuję, że to mówisz.”
PYTANIE 3
„Jak moja inność Cię rani?” #*#
Mówicie w trzech płaszczyznach:
Emocjonalnie:
„Rani mnie, kiedy emocjonalnie jesteś inny/inna tak, że…”
Logicznie:
„Rani mnie, kiedy Twoje myślenie zderza się z moim tak, że…”
Relacyjnie:
„Rani mnie, kiedy nasza bliskość / kontakt / potrzeby się mijają tak, że…”
Druga osoba tylko potwierdza:
„Słyszę.”
„Jestem tu.”
PYTANIE 4
„Co robię, co daje Ci poczucie bezpieczeństwa?” #*#
To ważny moment — bo w każdej relacji są miejsca zdrowe.
Zdania:
„Czuję się bezpiecznie, kiedy…”
„Pomaga mi, gdy…”
„Twoje gesty, które mnie leczą, to…”
Druga osoba słucha, bez komentarza.
To jest fundament relacji.
PYTANIE 5
„Co robię, co Cię rani — jakikolwiek cień, nawet ten najmniejszy?” #*#
I znowu w trzech wymiarach:
ZNIEKSZTAŁCENIA WZROKU
„Widzę czasem coś, co nie jest prawdą — i to mnie boli, np…”
ZNIEKSZTAŁCENIA SŁUCHU
„Słyszę coś, co nie jest tym, co mówisz, np…”
ZNIEKSZTAŁCENIA MOWY
„Mówię rzeczy, które nie są dokładnie tym, co czuję, np…”
Tu uczciwość otwiera przestrzeń.
PYTANIE 6
„Co możemy zrobić inaczej od dzisiaj, żeby nikt nie musiał przegrywać?”
Każda osoba mówi tylko jedną rzecz, bardzo prostą:
„Będę…”
„Przestanę…”
„Postaram się…”
„Chcę…”
Zero obietnic, zero ciężaru.
Tylko intencja — to wystarczy.
Nie obiecuj rzeczy których nie dowieziesz do końca
ZAMKNIĘCIE
Jedna osoba mówi:
„Dziękuję, że mnie widzisz.”
Druga odpowiada:
„Dziękuję, że mnie słyszysz.”
A potem razem:
„To jest nasz dom.”
Komentarze (81)
Każdy reaguje z miejsca, w którym aktualnie jest — jedni z ciekawości, inni z napięcia.
Zostawiam Twoje słowa takimi, jakie są. Jeśli coś w nich jest ważnego dla Ciebie, to może kiedyś samo się odsłoni
nie zostawiaj mnie!
w przydrożnym barze pełno much i pajęczyn srebrnych jedna oplotła spojrzenie gościa, przyklejone do mojej twarzy
dotyka miejsc wrażliwych skurcz skroni pochwy jestem zziębnięta połowicznie naga, rozkładam nogi dłoń pod stołem lepkie palce długie
rozszerzalność cieplna weszła w stan stabilności nieodwracalnie zanikają wodze fantazji
bo on mnie rżnie!
wpycha koło zębate, wehikuł czasu wbija zęby w parapet okna
w przeszłości byłam nieistnieniem fiszbiną wyplecioną z żebra zanurzona
w gęstym jeziorze ślepnę
dlaczego mnie pamiętasz znów nadchodzą anioły z pacierzem to zaklęcia
Ludzie piszą z różnych powodów: jedni z dystansu, inni z emocji, jeszcze inni z własnych historii.
Ja zostaję przy swoim spokojnym tonie, bo taki wybrałem.
Ty zostajesz przy swoim — jeśli tak Ci pasuje.
Zostawiam Twoje słowa przy Tobie — może coś ważnego próbują powiedzieć, ale już nie do mnie.
To gdzie ty żyjesz? No powiedz gdzie masz tak dobrze? Bo ciekawa jestem:)
Jeśli mój tekst Cię zirytował — masz do tego pełne prawo.
Ja jednak zostaję przy swoim spokojnym tonie.
Twoje słowa mówią bardziej o Tobie niż o mnie
Każdy wybiera swoje tempo i styl relacji.
Nie mam potrzeby nakręcać się z nikim
A negatywne emocje zostawiam ich właścicielom.
Piszę dla tych, którzy chcą czytać.
Jeśli coś Cię drażni — to Twój odbiór, nie moje intencje.
Jeśli chcesz, czytaj. Jeśli nie, możesz pominąć.
A pytanie o mężczyzn jest ważne, bo wiele osób tego nie rozumie.
Mężczyźni często poddają się szybciej nie dlatego, że są słabsi, tylko dlatego, że przez całe życie uczono ich nie mówić o trudnościach.
Od dziecka słyszą:
„nie płacz”,
„dasz radę”,
„bądź twardy”,
„ogarnij się”.
Więc kiedy naprawdę mają ciężko, to brakuje im języka, by to wyrazić.
Kobiety mają wsparcie emocjonalne od siebie nawzajem.
Mężczyzna częściej zostaje sam z presją, stresem, oczekiwaniami, odpowiedzialnością.
I kiedy napięcie wraca drugi, piąty, dziesiąty raz — on nie ma gdzie go odłożyć.
Kobieta często walczy dalej, bo ma wokół siebie więcej relacji, więcej wsparcia i mniej wstydu.
Mężczyzna, który nie ma do kogo się odezwać, myśli, że zawiódł.
A kiedy ktoś czuje, że zawiódł, to łatwiej mu się poddać.
To nie jest kwestia płci jako siły lub słabości.
To kwestia tego, jakie role narzuca społeczeństwo.
I dlatego wielu mężczyzn potrzebuje zwykłej, ludzkiej przestrzeni, żeby w ogóle powiedzieć, co ich boli.
Eeeeetam, faceci to męczybuły, twardzieli już nie ma, a jeśli się trafi to macho, który rękę na kobitki podnosi.
Kobitki mają ciężej w życiu z racji płci i nie jęczą, tylko biorą się z życiem za bary! :)
A to mu w nocy nie wyszło, bo stres w pracy, a to zmęczony nagminnie, a kobitka zapitala jak mały samochodzik: pracuje, ogarnia dom, zajmuje się dziećmi i jeszcze miękiszonowi usługuje.
Wystarczy poczytać analizę socjologiczną na temat procesów przemian w społeczeństwie. Jeszcze nie tak wcale dawno temu panna z dzieckiem była dyshonorem dla rodziny, szczególnie na wsi albo zadać sobie pytanie, dlaczego współczesne kobiety nie chcą mieć dzieci?
Skoro mężczyźni są tacy wspaniali, powinno być odwrotnie, nieprawdaż?
Kobieta już nie chce pełnić roli woła roboczego, woli robić karierę i używać życia.
Teraz porównaj świadomą swojej wartości i mocy kobietę ze zniewoleniem w nieludzkim systemie polityczno-religijnym, jakim jest islam. Ten nieludzki system stworzyli mężczyźni dla własnej wygody i ze strachu przed zdradą.
A widzisz, nie znosisz użalania się nad sobą, a faceci moga jojczyć, bo są facetami :)
Jesteś pewna, że sama dokonałaś wyborów i jesteś za nie odpowiedzialna? A może powieliłaś błędy rodziców? Nasza ścieżka życia nie zależy tylko od nas, kształtują go nasi rodzice. Dzieci odpowiedzialnych rodziców mają dobry start w życie zapewniony!
Dlaczego nie powinno się być roszczeniowym? Należy od życia oczekiwać i brać ile się da! Na tym ono polega, inaczej będzie się zawsze ofiarą.
Cóż, kobiety nie potrafią się solidaryzować jak mężczyni, stale ze sobą walczą i to jest bardzo smutne.
Ja nie chcę mieć zawsze racji, bo to niezdrowe :) Jesteś ofiarą, dlatego tak reagujesz i wszystko podpinasz pod własne doświadczenia. Ja takich nie mam i nie kategoryzuję ludzi według siebie.
To, że będziesz w życiu niepotrzebnie cierpieć, bo nie wiesz, skąd ten przeklęty krąg się wziął.
Ludzie bywają dobrzy i źli, trafiłaś na złych.
Wyzwolonym :)
Nie robię, terapia nie na tym polega, to luźna dyskusja, ale już mykam, ciao ;)
Marzenka , która sama nie wie czego chciała
Po ostrej przyganie, do raportu mnie wezwała
Do podświadomości jej na tym forum wbito
Że zostawiła " małe dzieci", bo jest nowoczesną kobitą
Dla katolów jak realista, nie ma miejsca w tym kraju
Więc aby nie być razem, wyjechała do nazistowskiego raju
Tak dużo miejsca zajmują w tym kraju katole
Że ze swoimi ideałami "palcem w dupie" tu nie wydolę
Oto ukazała się nam w pełnej kobiecości Marzenka cała
Na kuracje "seks też dobry" do kraju multi-kulti wyjechała
Tam można poflirtować z Murzynami, Arabami
Który uciekli przed swoimi zacofanymi babami.
czasem nieświadomie mówimy więcej o sobie niż o tej osobie.
Zatrzymam się przy Twoich słowach — nie po to, by je ocenić,
ale by zadać pytanie:
Co w Tobie potrzebuje być zauważone, skoro sięgasz po tak silny język?
Czy kiedykolwiek ktoś ocenił Cię za wybory, które miały ocalić Twoją godność?
Czy Twoja złość mogłaby być przykryciem żalu, który nigdy nie został wypowiedziany?
Czy Marzena naprawdę Ci coś zabrała —
czy może dotknęła czegoś, czego sam jeszcze nie pozwoliłeś sobie nazwać?
Czego szukasz, krzycząc przez te metafory?
Nie odpowiadaj mi.
Odpowiedz sobie — jeśli zechcesz.
>>Czy Marzena naprawdę Ci coś zabrała —
czy może dotknęła czegoś, czego sam jeszcze nie pozwoliłeś sobie nazwać?<<
Rozważ personalne komentarze tej osóbki pod twoim tekstem. Jeżeli jej mentalność cię nie razi, to masz dalszą próbkę obrażania autora , bez odniesienia się do mojego tekstu ‘Zagubieni w sobie’
>>A kim ty kurwa jesteś? popierasz się Bogiem, wyslugujac się nim jak szmatą
Czy twoja rodzina też słucha tych wypocin?
Bo jesteś tchórzem tutaj nikt nie podejdzie i nie zamknie ci gęby albo po prostu nie trzaśnie drzwiami aby nie widzieć nie słyszeć tego gówna słów starego dewoty Amen
najważniejsze że twoja dupa jest szczęśliwa że z poziomu piwnicy możesz wygłaszać manifesty
Śmieszny człowieczek 🙂taki dziadzio oby niesamowite jeśli tylko przy piecu pierdoli:))<< Nie licząc miłosnych zalotów z dnia dzisiejszego: >>Nie odpisuj realisto chamie, nie do mnie, nienawidzę cię!!!!!<< Zamknij w końcu mordę chamie!!!!<<
„Nie znoszę głupich bab!!!. Są jak wrzody na dupie. Nie do usunięcia”.
. Na opowi ten nosi miano cham, kto wypisuje nienawistny spam
Chrześcijanie bądźcie solidarni w walce ze złem, bo inaczej swoi cię z domu wygonią.
Widzę Twój gniew.
Ja w niego nie wchodzę.
Chodzi o to, że posiadanie dziecka to jest żadne poświęcenie rodzica, to jest egoistyczne zaspokojenie potrzeby miłości. Skoro się potomka spłodziło, to należy o niego dbać!
Z książek i z obserwacji :)
A ja Twoją agresję, wyhamuj, nie jestem Twoim wrogiem :)
Ja też nie wszystkie wiersze rozumiem, czytaj zrozumiałe i po problemie :)
A ja żyję na Ziemi, nie na Marsie :)
Elon Musk szykuje nam Marsa, nie doczekam, ale inni tak.
Ciao :)
Ta część manifestu miała opisać podstawowe warstwy funkcjonowania człowieka.
Uzupełniłem go o druga i trzecią część — narzędzia do pracy nad relacjami, komunikacją i regulacją emocji między ludźmi.
Jeśli masz konkretne obszary, które uważasz za ważne, możesz je wskazać — uwzględnię je
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania