manowce
zaciśnięta pętla trzaska o gałęzie
zwisa sznur swobodnie się porusza
ucieczka przed wiatrem bezsensowne
stwierdził ktoś kto otarł się o śmierć
czego oczekuje człowiek próżny
wszystkiego w bród chciwość
niszczy pokolenia zachłanne
ucieczka przed rozłożeniem skrzydeł
wiatr rozwiewa włosy w kolorze
czasem wystarczy tylko tyle
zanurzą myśli niezbadane
w przypadku braku tolerancji
na tłum u stalowych bram
rzeka wyszła z koryta
czystą ma twarz
obmytą bystrą wodą
Komentarze (8)
Jesteś pewien że to była rzeka a nie szambo?
Warszawskie szambo.
Yaro Ma się ten nos do poezji
podoba mi się, choć zatytułowałbym inaczej, bo manowce mi tak Stachurą zalatują. ale co ja wiem.
Nie bądź taki skromny, każdy cos tam wie
Tytuł jak tytuł. Dziękuję za odwiedziny .
Jak Tobie Rafał się podoba to musi być dobre:)
Yaro wow, dziękuję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania