Marabut i inne przetwory

Młody chłopak z karabinem w ręku przechodzi piekło wojny. Zdobywa Berlin, dostaje na pierś Odznakę Grunwaldzką, a chwilę później państwo daje mu klucze do nowego domu, ziemię i mówi: „Teraz to wszystko jest twoje, buduj tu swoje życie”. Dla wielu z nich był to moment gigantycznego triumfu i nadziei.

Jednak z bliska to fascynujące życie powojennego pioniera było też niezwykle twarde, niebezpieczne i pełne lęku. Wyobraź sobie młodego człowieka, który ma 20–25 lat. Widział śmierć na froncie, stracił przyjaciół, może sam został ranny. Wraca z wojny z nadzieją, że wreszcie będzie miał dom i rodzinę. Dostaje gospodarstwo i zaczyna wszystko od nowa. Każdy szelest budzi w nim strach. Dookoła szabrownicy, a w lasach – ludzkie stwory...

Jest jesień 2026 roku. Siedzisz w tym samym domu. Dziadek spoczywa już w pokoju. Otwierasz laptopa, a sztuczna inteligencja podrzuca ci radę: „Popisz sobie na opowi.pl”. Dostajesz nick i w ten sposób budujesz swoją własną, wolną przestrzeń.

A tam? Kobieta, lat 50 – według jednych durna, farbowana blondynka, według drugich mająca wyjątkowo specyficzny stosunek do mężczyzn... Użytkownicy pod polską flagą, rozsiani po całym świecie. I nagle zaczynasz się zastanawiać, czy mąż użytkowniczki Star nie ma w życiu najlepiej. Robi sobie drinka, zakłada słuchawki na uszy i – jak sama żona mówi – chłop, lat 45, po nocach tnie na PlayStation.

W jaką to wszystko poszło stronę?

Autentycznie, gdy człowiek popatrzy na to z dystansu, to klękajcie narody. Każdy wie tyle samo, czyli nic. Sama potykam się o własne nogi. Bądźmy jednak w jednym szczerzy: nikt nigdy nie dogodzi człowiekowi. Tylko ile jeszcze zostało tego prawdziwego człowieka w nas samych? To chyba już tylko jeden Pan Bóg wie.

ps Masz rację Aleoria ,że wtedy jest Nam dane :)

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania