Marchew i brukiew.
Skoro sytuacje na froncie wojennym
można opisać na przykładzie warzyw;
a o polityce gawędzić wymieniając tytuły lektur szkolnych,
na pewno da się wyznać nimi miłość.
Od teraz chce być twoim "Psem jeżdżącym koleją" z marchwią i brukwią
Komentarze (6)
Twój tekst można różnie rozumieć. Np: Nawet jak odjadę, to jak Błyskawica wrócę. Bez względu na przeciwności. Nawet, gdybym miał jeść: cały czas, marchew brukiew, to się poświęcę. Nawet wyrzeknę mięsa. Pozdrawiam. Pięć, bo musiałem pomyśleć, jak umiałem.
Dzięki za wpis.
Niby powinnam powiedzieć, że to nie jest wiersz. Ale w zasadzie to waha się on między poetyckością a takim standardowym stylem, kojarzonym z prozą.
Wiersz, bo metafora. Nie-wiersz, bo wyjaśniona. Jednak z drugiej strony tu trzeba było wyjaśnić ze względu na jej skomplikowanie. Cóż, cokolwiek to jest, na pewno ma w sobie oryginalność. I jest ładne.
Inspiracja - Marcin Świetlicki. Może trochę Bursa. Dziękuję ślicznie. Dla lepszego zrozumienia tekstu polecam piosenkę The Stooges - I Wanna Be Your Dog. ;)
Antoni no, jak Świetlicki, to nie dziwne że taka a nie inna forma :)
Nie, ale mówię, ciekawe to. Tyle, że specyficzne.
Dziwne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania