Marionetka - drubble
Zawsze chwalono jego poświęcenie dla roli. Nic dziwnego – chciał podobać się ludziom, chciał, by wszyscy go kochali, kiedy występował dla nich. Wciąż poszukiwał sposobu, by stawać się coraz lepszym. Kiedy zaproponowano mu rozwiązanie, nie posiadał się z radości. Nie rozumiał wprawdzie, jak mają pomóc te mocowane do niego sznurki, ale powiedzieli: ,,Zobaczysz.” – Zaufał im. Teraz wystarczyło, że ludzie pociągali za nie, by robił dokładnie to, co chcieli. I to dawało im radość, więc cieszyło też jego, pomimo pojawiającego się coraz częściej bólu, wstydu i zaciskania zębów. Pomyślał, że tak wygląda przekraczanie swoich możliwości.
W końcu jednak znudzili się. Zabrakło im pomysłów, więc poprosili go, żeby zrobił coś od siebie. Jak dawniej. Tylko jak? Widział swoje kończyny, które były dla niego jak obce, bo już go nie słuchały. Tak dawno same nie wykonały żadnego ruchu, że gdyby przeciąć sznurki, opadłby, bezwładny i pusty, na podłogę. Przewrócił bezradnie oczami, w nadziei, że zrozumieją, że zdecydował się na to dla nich. Nie zrozumieli. Wpadli w gniew.
Kiedy własna ręka, sterowana przez kogoś innego, przykładała mu powoli pistolet do głowy, zaczęły nachodzić go wątpliwości, czy na pewno właśnie tego chciał. Ale nie mógł teraz nic zmienić. Potrafił już tylko tańczyć, jak mu zagrają.
Komentarze (20)
Świetne!
I chyba nic więcej nie powiem.
Pozdrawiam.
Dzięki :-)
I pozdrawiam.
O cholera. Zatkało mnie. Mądre i dobrze napisane.
Pozdrawiam.
Dziękuję za ten komentarz. Pozdrawiam :-).
No podpisuje się po powyższymi. Bardzo dobre i bardzo prawdziwe.
Pozdrawiam
Doceniam. I również pozdrawiam.
Czytam dzisiaj same perełki.
Aż dech zapiera. Jestem szczęściarą.
:)
To tylko życzyć dalej takiego szczęścia.
:)
Kiedy się długo ludźmi steruje, zapominają kim są i nie potrafią samodzielnie funkcjonować... tutaj tresura zrobiła swoje. Marionetka się rozpadła...
Dobry tekst!
Dziękuję.
Fajny pomysł. Prosta metafora, ale przekonująca. Dobry tekst.
Dzięki za opinię. Pozdrawiam.
Bardzo trafnie. Idealnie również dobrana forma do treści - krócej mogłoby być niewystarczająco, dłużej - ryzyko waty słownej. Dobry tekst.
Na początku miało to być drabble, ale skończyło jako drubble.
Dziękuję.
Tak to jest, kiedy odda się życie w cudze ręce. Naginając własne przekonania, myśli w końcu staje się kimś innym. Kiedy trzeba, nie potrafi być sobą, bo nie pamięta kim jest.
Za innymi - dobry tekst.
Dziękuję, pkropko.
Droga_we_mgle↔Tak to właśnie niestety bywa, gdy jest tak, jak w Twoim tekście.
I ciekawie napisane. Można by piosenkę z tego zrobić i teledysk nakręcić:)
Pierwsze ujęcie→szerokość sznurka na cały ekran, później oddalanie, widać więcej sznurków i zjazd na dół, by wiedzieć, że doczepione... ↔Pozdrawiam?:)
Dekaos Dondi ✎ dzięki za wpadnięcie. Cieszę się, że pod wpływem tekstu powstają jakieś wyobrażenia - to znaczy, że działa :)
Pozdrawiam również.
Super tekst. Trzeba doświadczyć, aby zrozumieć, że nie zawsze warto, ale z reguły uświadomienie przychodzi zbyt późno - czasami wcale - a matnia wciągnęła ofiarę na tyle, że dochodzi do wniosku, że inaczej już nie umie. :) Pozdrawiam.
Łokurde, prawie przegapiłam ten komentarz, a szkoda by było😅
Wielkie dzięki za wpadnięcie, Dżej Ti.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania