Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Market—Miniatura

Wybór wielki padliny, oglądam różowe nogi, podwinięte skrzydełka, kawałki świńskiego tyłka i cycki kurze. Obdarte ze skóry, błyszczy tkanka przez wieko z foli. Trumienki krwiste, elastyczne, idealne.

Pogrzeb na podświetlonych półkach lodówek.

Przyprawiam im głowy, korpusy, składam w całość. Nie mają organów, zabrakło. Wątrobianki i pasztety z salcesonsmi leżą dwa rzędy dalej, za daleko.

Kura otwiera dziób, wlecze skrzydłami po posadzce, wali dziobem w fugi. Chwilę przed ścięciem, była zdolna odfrunąć, nogi nie uniosły ciężkiego ciała.

Świnia cała sina od bicia kijem, boi się. Ucieka przez alejki zalana czerwonym rozbryzgiem uboju poprzedniczek. Poświęcona przez rzeznika żylnym kropidłem.

Cena jest w promocji.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Bardzo ciekawie opisałaś w sensie sformułowań.
    "Pogrzeb na podświetlonych półkach lodówek. Trumienki krwiste, elastyczne, idealne''→to najbardziej.
    Aż sobie wyobraziłem sytuację odwrotną.
    Te zwierzaki, ale o wiele większe, w świecie równoległym, gdzie sytuacja jest odwrotna.
    A prawdziwym rarytasem jest mózg w kościowej menażce. Łatwo złapać, kładąc raciczki do oczodołów:))
    Pozdrawiam:)↔5
  • 00.00 2 miesiące temu
    Dekaos Wspaniałą wizję usnułeś. 😁
    Dzięki. :)
  • Józef Kemilk 2 miesiące temu
    Niezłe. 5
  • 00.00 2 miesiące temu
    Józef Kemilk Dzięki.
  • Tjeri 2 miesiące temu
    Oglądałam niedawno dokument o życiu w Jakucku - najzimniejszym mieście świata. Pomyślałam, że tam jest niezbędne i uzasadnione jeść mięso, chodzić w futrach. Tam, to kwestia przeżycia.
    My nie musimy. Albo inaczej - ja nie muszę. Coraz bardziej mi to przeszkadza. I do tego szkodzi.
    Oj, mocny dobry tekst.
  • 00.00 2 miesiące temu
    Tjeri Dawniej ludzie hodowali tyle i zdołali przejeść, w warunkach gdzie zwierzęta widziały światło dzienne, były zadbane wiadomo w jakim celu. A teraz produkcja, masówka, koszmar totalny tysiąca istnień. Wiele z tej żywności ładuje na wysypiskach, byle taniej i więcej, więcej, bo ktoś musi mieć więcej kasy i tak bez końca.
    Ostatnio miałam kupić mięso.
    Ludzie o których oglądałaś dokument, tacy byli kiedyś wszyscy, jeszcze nie tak dawno.
    Dziękuję za wizytę.
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    O, bardzo obrazowe, wręcz nieco turpistyczne. Spoko miniatura
  • 00.00 2 miesiące temu
    Panie, wnioskuję, że tylko zdołałam liznąć temat.
    Dzięki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania