Marmurowe łzy
Marmurowe łzy,
Powoli spływające po pięknych białych ścianach,
Widziałam tam swoje odbicie,
Przerażoną twarz,
Która nie wiedziała, co nadejdzie,
Nie wiedziała, co przyniesie jutro,
Ani jak będzie wyglądać przyszłość.
Czułam tylko gorącą wodę na mym ciele,
Byłam pochłonięta myślami,
Myślami o przyszłości,
O tym, co czai się za horyzontem,
Strach i niepewność wypełniały mnie,
Zatrzymując oddech,
Jakbym była uwięziona w tym marmurze,
Bez możliwości ucieczki.
Komentarze (5)
jak coś spływa po ścianach to źle wróży gdyż najpewniej zagrzybienie
To odbicie widziałaś konkretnie: gdzie? na białych ścianach? Biały marmur to albo w kościele albo w kuchni. No chyba że w Urzędzie Stanu Cywilnego. Na dodatek "gorąca woda na ciele". Miej litość. Ani kropli życia nie ma w tym wierszu. Imaginacja w fatalnym stylu.
A może w prosektorium? Wtedy nabiera to sensu...
...
życie mieni się kolorami
ma i barwy czarno białe
nawet wtedy
jest nasze i jedyne
zróbmy chociaż retusz
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
marmurowo i morowo, a przede wszystkim koślawo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania