Marność istnienia - Deszcz

Spadamy bezpowrotnie,

Unoszeni przez wiatr

Mokrzy i zimni

Żyjemy intensywnie

Tropimy wolności kwiat,

Nie znając go prawdziwie

 

Spadamy bezpowrotnie

W pośpiechu, skoncentrowani

I nawet nie dostrzegamy,

Gdy obok pędzi nasz brat

Z empatii obrabowani,

Pragniemy podbić świat

 

Spadamy bezpowrotnie,

Przekonani, że nie ma dna

Ta podróż od chmur do ziemi

Chcemy podjąć ją jeszcze raz,

Widząc, że jedna łza

Nocą sięgnęła kamieni

 

Spadamy bezpowrotnie

Jednego trzymamy się brzegu

Wszyscy za jednego

Nabrało nowego znaczenia

I tak pragnę być płatkiem śniegu,

Gdy w deszczu kąpie się Ziemia

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania