Marność istnienia - Deszcz
Spadamy bezpowrotnie,
Unoszeni przez wiatr
Mokrzy i zimni
Żyjemy intensywnie
Tropimy wolności kwiat,
Nie znając go prawdziwie
Spadamy bezpowrotnie
W pośpiechu, skoncentrowani
I nawet nie dostrzegamy,
Gdy obok pędzi nasz brat
Z empatii obrabowani,
Pragniemy podbić świat
Spadamy bezpowrotnie,
Przekonani, że nie ma dna
Ta podróż od chmur do ziemi
Chcemy podjąć ją jeszcze raz,
Widząc, że jedna łza
Nocą sięgnęła kamieni
Spadamy bezpowrotnie
Jednego trzymamy się brzegu
Wszyscy za jednego
Nabrało nowego znaczenia
I tak pragnę być płatkiem śniegu,
Gdy w deszczu kąpie się Ziemia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania