Marność istnienia - Drożdżówka
Wszyscy wraz z Kasią, na koloniach, wyczekiwali na porę kolacji. Kiedy wkońcu nadeszła godzina dziewietnasta zwołano ich w stołówce.
- Podano do stołu! - krzyczały Kucharki.
Wszyscy po koleji podchodzili po drożdżówkę. Szczęśliwi z pełnymi brzuchami odchodzili do swoich pokoi. Po każdym dniu jedzenia drożdżówki na kolację Kasi tak zbrzydla że nie jadła dwóch ostatnich kolacji pod koniec koloni. Kaśka w domu, stęskniona za przyjaciółmi z koloni zaczęła wpierdalać tyle drożdżówki, że jej mama zdenerwowana na Kaśkę, tym jej ciągłym proszeniem o drożdżówkę krzyczała co dzień pez okno
- I to kurwa dopiero 'marność istnienia'
Komentarze (15)
Nie wiem czyje to, ale się uśmiałem xD
- I to kurwa dopiero 'marność istnienia' – puenta, ironia, groteska to cały tekst, ale żeby od razu tarzać się ze śmiechu?:) Bez przesady.
No dobra, przyznaje się, uśmiechnąłem się czytając :) 4
PS
Ty, anonimie, ty te, kurwa, jebane błędy popraw, no! Tak hańbić język ojczysty? :)
Gdzieś już widziałam takie stwierdzenie ,,na koloniach'' - jakby ich było co najmniej kilka nie jedna, ale autora nie znam :(
Ja też kojarze ale kurde skąd -,-
Hmm gdyby nie pare błędów stawiałbym na Neuro. Nie mam pojęcia :/
Prędzej to Kasia jakaś napisała, to jest tak kiepskie, że aż ubliża Neurotykowi
Przecież pisałem że nie mam pojęcia ;)
Nuncjusz a jak to nie Kasia przecie tamta Kasia nawet tak by nie napisała xD
nagisa-chan tu jest pytanie, bo tak: styl słaby, błędy, ale... – pewna ironia jest, a to wymaga inteligencji... Więc nie wiem kto :/
Neurotyk no na 100% to nie Kingiczix ani Kaśka bo ta ironia to nie ta liga x'D
nagisa-chan otóż to :)
Neurotyk Więc ktoś mógł nas tymi błędami w ciula zrobić...
Jakoś do nikogo mi nie pasuje, choć mam swoje ciche podejrzenie, jednak wolę zachować je dla siebie i poczekać aż autor się przyzna ;D
I niezależnie, kto będzie przyznającym się, będziesz mogła krzyknąć: WIEDZIAŁAM!!!1!1!oneoneone
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania