Marność istnienia - Koniec Świata
Kolejna kłoda ląduje na stosie wybuchem iskier
Pod czarną kopułą świata, ogień uwodzi noc
Oglądam ich miłosny taniec cieni
Trzymając za rękę ciszę
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Wiatr śpiewa tęskną pieśń, do której refren zna echo
Ich duet płoszy moją towarzyszkę i uciekać chce
Ale trzymam ją mocno za rękę
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Objęcia ziemi puszczają wielki jesion – starego kochanka
I jego upadek burzy nasz spokój, a ona zaczyna drżeć
Ściskam więc mocniej jej rękę
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Jasnym rozbłyskiem, ciągnie kometa swój ogon
Bezgłośnie samotna i dumna, jak razem my
Przyciągam ją bliżej
I jest nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Z ciszą w objęciach witam sen
A ona odchodzi wraz z pierwszym brzaskiem
Lecz wróci, gdy ogień z nocą rozpoczną znów gody
I będzie nam razem dobrze
Pod gwieździstym niebem
Gdzie kończy się świat
Komentarze (55)
Chociaż przyznam, że często jest to dla ludzi wymówka, by losowo powbijać entery i nazwać toto wierszem.
snów o sławie, zwycięstwie i życiu-bezklęsce,
marzone i zaklęte: z Bogiem, sławą, synem.
Matko! czy są gdzieś jeszcze te jasne godziny?
Godziny... zgonów, życia podeptane butem,
rozbite na minuty i sekundy bólu,
w ostrza broni i walki potrzebą przekute,
ciążące z krokiem naprzód ołowianą kulą.
Były dni - rozpalone szczęściem niezmierzonym,
były dni - zachlapane błotem lilie białe,
były dni - jak perłami usiane korony,
były dni ciche, smutne, nijakie, nieśmiałe.
Ty zawsze jesteś we mnie, trwasz we mnie krwiopłynem
i trwasz tak ziemsko, jednak nadczasowo...
Jak Chrystus cudze przyjmująca winy
i cudze krzyże nisąca nad głową.
Nad nami miłość żywa, bo bogata, wieczna,
nie zakwitła na rwanych rozognieniem ranach,
miłość jak przystań spokojna, bliskością bezpieczna
i jedyna wzajemna bez rany poznana...
Krzysztof Kamil Baczyński
Rymowanka XD
Z drugiej strony napisał to:
nie kocham Cię wcale
tylko moja dusza jakaś taka smutna
kiedy przechodzisz obok
obojętnie.
Dobry wiersz to dobry wiersz. A rymowanka =/= wiersz z rymami.
Ale to nie znaczy, że wiersz biały to jaka zaraza.
Neuro - luzy. Przejrzyj mój profil - grafomanię też znajdziesz (więcej leży w szufladzie pod kupką wstydu). I wszystkich innych. Grafomanii tu dużo - ale nawet grafomanie się znajdzie w dobrym guście, o!
Z opisywaniem chmur
musiałabym się bardzo śpieszyć -
już po ułamku chwili
przestają być te, zaczynają być inne.
Ich właściwością jest
nie powtarzać się nigdy
w kształtach, odcieniach, pozach i układzie.
Nie obciążone pamięcią o niczym,
unoszą się bez trudu nad faktami.
Jacy tam z nich świadkowie czegokolwiek -
natychmiast rozwiewają się na wszystkie strony.
W porównaniu z chmurami
życie wydaje się ugruntowane,
omal że trwałe i prawie że wieczne.
Przy chmurach
nawet kamień wygląda jak brat,
na którym można polegać,
a one cóż, dalekie i płoche kuzynki.
Niech sobie ludzie będą, jeśli chcą,
a potem po kolei każde z nich umiera,
im, chmurom nic do tego
wszystkiego
bardzo dziwnego.
Nad całym Twoim życiem
i moim, jeszcze nie całym,
paradują w przepychu jak paradowały.
Nie mają obowiązku razem z nami ginąć.
Nie muszą być widziane, żeby płynąć.
dobra, przeczytałem wiersz... Cisza XD Zastanowię się, bo, jak mówi Arysto, poezja albo się podoba, albo nie :)
Neuro - a zdaję sobie sprawę, że to powszechny proceder. I zgodzę się, dzisiaj "post" bez obrazków to strzał w kolano z obrzyna. A opowiadania to już w ogóle cały arsenał, nic tylko strzelać po kolanach!
Kraina wiecznych wojen, przepychanek politycznych, gdzie władcy walczą słowem, piórem i czasem okazjonalną ustawką w bitwie pod [wstaw nazwę kiepskiego tekstu], a Szare Eminencje patrzą z ciemności i rzucają anonimowymi jedynkami niczym rasowi skrytobójcy!
Neuro, biorąc pod uwagę ilość czasu jaką zajmuje ci zebranie się do czytania, nie dziwi mnie fakt, że potrzebujesz też chwili na wysnucie wniosków :P
Nie trzeba mieć publikacji, by móc nazwać siebie pisarzem. Wystarczy pisać pamiętnik, bloga, albo zwykły dziennik. Pisarz to nie zawód, to powołanie. To potrzeba wyrażenia siebie na papierze.
trochę romantycznie, trochę grafomansko. Nie ma rymów, więc u mnie od razu minus jest za to, ale zwrotki są/ powtórzenia na koniec każdej zwrotki i to było całkiem fajne. Myślę że to był Neuro XD
wiersz niby wiersz, ale nie całkiem, bo jakiś taki nie do końca wiersz, jakby lekko grafomanią trącił, ale metafory były, więc raczej coś pomiędzy wierszem, a grafomania, myślę, że Nazareth :D
Rymowany zdecydowanie lepiej się czyta
Co za grafomaństwo i jeszcze sam oceniał siebie :D Gnój
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania