Marność istnienia — Marność istnienia czerwonych nitek
I znowu jej się nie udało.
Czerwona nitka wiążąca palce dwojga ludzi po raz kolejny poplątała się z innymi nićmi, poplątały się tak bardzo, że można było je rozsupłać jedynie poprzez przecięcie szkarłatnych przędzy, jednak nie było to możliwe — więzy te mogą się wikłać ze sobą, lecz nigdy się nie zerwą.
Mimo to, wbrew omylnym rozumom ludzi, próbuje z powrotem połączyć ze sobą przeznaczone sobie osoby, lecz nagle okazuje się, że ma ona więcej niż tylko dwa końce. Jest ich cała masa, miliardy czerwonych nitek łączą się w kłębek przeznaczenia nie do rozwiązania, niezniszczalny i spełniający swe zadanie, którym jest sianie chaosu w sercach.
Bo co serca połączy, jeśli zwiodą czerwone nitki?
I patrzy przędza na wewnętrzny płacz dziewczyny, udającej głównie przed samą sobą, że nie interesuje się przeznaczonym jej chłopakiem, patrzy przędza na chłopaka dokuczającego dziewczynie, by zwrócić na siebie uwagę ukochanej.
I patrzy przędza, jak za mąż wychodzi kobieta, która z utęsknieniem zerka na ławę w kościele, na której siedzi miłość jej życia, a ten nic — jedynie z bólem w sercu obserwuje, jak inny zabiera mu miłość życia.
I patrzy przędza jak uboga dziewczyna i zamożny chłopak kryją się przed swoimi rodzinami niczym Romeo i Kopciuszek, oboje wiedzą, że ich małego love story raczej nie czeka szczęśliwe zakończenie.
I patrzą przędze na kolejne łzy ludzi, którym nie są w stanie pomóc.
Czyż nie jest to marność istnienia czerwonych nitek?
Komentarze (21)
Chyba dam sobie spokój ze zgadywaniem ;-;
eee... ja chyba też. Ten tekst mi do nikogo nie pasuje...
Shiroi ten tekst mi chyba baaardzo pasuje do Ciebie. :P To mój drugi typ i mam nadzieję, że tym razem trafiłam. :D
Ausek, zgadłaś XD
Shiroi Ōkami chyba będę cię musiał zacząć czytać ;)
Nazareth, najpierw musiałabym zacząć coś wstawiać regularnie ;D Dzięki!
Shiroi Ōkami To całkiem niezły pomysł ;) Sam mógłbym się do niego zastosować :D
Nazareth, oboje będziemy mieć okazję, podczas kolejnej zabawy! ^^
Shiroi Ōkami liczę na to ;)
Mi się tak skojarzyło z 60, nie wiem czemu ;-;
Według mnie (patrząc na styl i lekkość pisania, a nie na samą treść) to znowu Nazareth... Choć czytając komentarz Little, że to 60second, mam mieszane uczucia. Ciężko powiedzieć, choć na 60% to Naz
Zaraz się okaże, że Naz napisał wszystkie teksty prozą, a Ren wierszem XD
Nazareth Bo ty byłeś głównym założycielem tego pomysłu, więc masz pewnie kilka tekstów tutaj, dlatego ty jesteś tutaj największym procentem :P
Karo hahaha XD Dobry tok rozumowania. Ale przwda jest taka, że nie mam nic wstawione XD
Nazareth, sorry, jakaś tam proza podobno też jest moja. XD
Ooo! Tak, Naz dał temat pod siebie, miał już kilka tekstów o tym i teraz wstawia codziennie po trzy! :"(
O-Ren Ishii Dokładnie, planowałem to od kiedy pojawiłem się na opowi. Czekałem tylko na dogodny moment i wstawiłem wszystkie te teksty prozą! XD Poza tym jednym co go wstawiła Ren :P
Nazareth, no wiedziałam! Widzisz, ja wszystko wiem! XD
Shhhh, ja nic nie wstawiałam, wszystkie Twoje. :D
O-Ren Ishii Chodziło mi raczej o to, że skoro to wymyślił, to pewnie miał też coś w zanadrzu. Nie musicie aż tak bardzo wyśmiewać mojej teorii
Karo nie wyśmiewamy twojej teori bo logicznie myśląc masz mocne podstawy do takiego wniosku. Generalnie sobie smieszkujemy. Bo i tak nikt nikomu w nic nie uwierzy pod tymi tekstami :)
Karo, ej, nikt się nie wyśmiewa... To śmieszkowanie jest dlatego, że pod większością wierszy jest strzał w Ren, a w prozie w Naza i tyle.
Dla Ciebie też byłoby to zabawne, gdybyś był na tym miejscu. :D
Shiroi :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania