Marność istnienia - ogień miłości

Ogień...

Ogień nigdy nie gaśnie.

Nie tak naprawdę.

 

Zabiłam w nim tą miłość

I zrzuciłam ze schodów

By potknęła się o krawężnik

I wybiła zęby

I połamała ręce

 

Marność istnienia zamalowuję czarnym mazakiem

Żeby nie było

Śladów oparzeń

I krwi

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Karthus 04.05.2016

    Kolejny wiersz. Ktokolwiek lub Sky

  • Nazareth 05.05.2016

    To brzmi jak Oreniszi :P

  • KarolaKorman 06.05.2016

    Bardziej pasuje mi do Ren :)

  • Lucinda 07.05.2016

    Pasuje mi tu O-Ren Ishii, chociaż teraz chyba już niczego nie jestem pewna...

  • O-Ren Ishii 07.05.2016

    Kochani, to jest w moim stylu, ale nie moje. Napisałabym "tę miłość". W każdym razie, pachnie to mną.

  • Jared 07.05.2016

    Nie wierzę, że to Ren. Raczej 60STD, ostatnio piszę takim surowym stylem :F

  • Jared 07.05.2016

    pisze* ;_;

  • Nazareth 07.05.2016

    60STD? Hahaha! Umarłem XD

  • Nazareth 07.05.2016

    Nazareth Nie z powodu typu, ale przez twoją przeróbkę jej nicka :D

  • Jared 07.05.2016

    Naz, masz kolejne alter ego xD

  • Jared 07.05.2016

    ???????? "60 STD. Komora gospodarcza ze stali nierdzewnej 18/10 polerowanej, do montażu na ścianie. Dostarczana z wyciętym otworem odpływowym i elementami"?? :D

  • Nazareth 07.05.2016

    Jared Tyle ich już jest...

  • Nazareth 07.05.2016

    Jared eeee... nie o tym pomyślałem. STD - Sexually transmitted diseases XDXD Czyli co? 60Franc? XD

  • Jared 07.05.2016

    Hahahah :D Głodnemu chleb na myśli xD Ale znowóż głodny głodnemu wypomni ;P

  • Nazareth 07.05.2016

    Jared a czego my niby tacy głodni? Trypra i kiły? XD

  • Jared 07.05.2016

    To tylko skutek uboczny innych czynności:D

  • Nazareth 07.05.2016

    Jared ciii... Tu są dzieci! :D

  • Neurotyk 09.05.2016

    to Okropny, nie 60 XD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania