Marność istnienia - to tylko złudzenia
Idą złudzenia przez zielony las.
I w tym biegu opserwują nas.
Wyśmiewają się z naiwnych stworzeń marnych, stworzeń dziwnych.
Co kochać nie potrafią innych.
Tylko ranią nas.
Bo się karmią właśnie nami.
Maleńkimi stworzonkami.
I nie kochają nas.
Idźmy więc sobie dalej.
A ty mi wody nalej.
Bo pragnienie mam.
By powiedzieć wam.
Że już idę spać.
Komentarze (7)
Tu również pojęcia nie mam, ale wykluczyć mogę przynajmniej starych użytkowników opowi.
Tina12 :]
To może być też Lotta :) ona lubi tak zaskakująco i humorystycznie zakończyć :)
Tina12, bo kropki na końcach wersów.
Tak mi się z Tiną skojarzyło :)
Wszyscy trafili. Cieszę się że ktoś czyta moje teksty.
Tina :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania