Marsz
Wiedzieli, że nadchodzi burza.
Zabrali biało-czerwoną flagę
i ruszyli na Warszawę.
Marsz pamięci Krwawej Niedzieli -
dwadzieścia metrów materiału,
ciężkiego od wody i historii.
Parasole odchodziły w bok,
wiatr nie dawał taryfy ulgowej.
A oni szli - w rytmie grzmotów i ulewnego nieba.
Pod flagą chowali się jak pod ramieniem matki.
Przemoczeni do końca,
ale nie zatrzymani.
Śpiewali coraz głośniej,
jakby deszcz nie mógł ich zagłuszyć.
Pamiętamy!
Komentarze (1)
Ciekawy, poruszający i mądry tekst. Pozdrawiam , ocena 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania