Marsz
Wiedzieli, że nadchodzi burza.
Zabrali biało-czerwoną flagę
i ruszyli na Warszawę.
Marsz pamięci Krwawej Niedzieli -
dwadzieścia metrów materiału,
ciężkiego od wody i historii.
Parasole odchodziły w bok,
wiatr nie dawał taryfy ulgowej.
A oni szli - w rytmie grzmotów i ulewnego nieba.
Pod flagą chowali się jak pod ramieniem matki.
Przemoczeni do końca,
ale nie zatrzymani.
Śpiewali coraz głośniej,
jakby deszcz nie mógł ich zagłuszyć.
Pamiętamy!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania