Marsz gęsiego

Wiesz, co nazywam "marszem gęsiego"?

Spójrz na marsz gęsi. To nic trudnego.

Noga przy nodze, głowa do głowy,

byle rytmicznie… i marsz gotowy.

 

Pierś równo w szyku, zwarte szeregi.

Bez wyprzedzania! Tu nie przedbiegi

i by kolebać się jednostajnie –

lepiej nie myśleć. Będzie normalniej,

 

gdy ramię w ramię, wzrok w przód wpatrzony.

Żadnych odchyleń! Cel wymarzony

wskaże nam geniusz – przewodnik stada!

…Z historii obraz przed oczy wpada…

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 2 mies. temu

    Zaraz skojarzył się temat wiersza ze służbą w wojsku.

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    ..też.
    Ale ostatnia strofa wskazuje na...

  • Sokrates 2 mies. temu

    Zdzisław B. Ok. Chyba się domyślam.

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    Sokrates Właśnie. To moja obawa i przestroga, aby znowu "historia kołem" się nie potoczyła.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania