Marta F

Pokaż mi rozkosz w Lecie. Gdy sumienie gryzie mnie. Pokaż wszystko co najlepsze.

Potem odejdź precz. Nim nastanie nowa pora. Nim ucieknie duszy cień.

Nim dorwą mnie twe duchy. Dobij szybko mnie... Oddaj mi swe strute serce.

Oddaj policzone dni te stracone zapomniane jak starty znowu kurz. Pokaż co masz

w środku skarbie a dam część siebie ci. Nim usłyszysz o swej śmierci będę twą miłością dziś.

Ja nie szukam ciebie w mgle. Szukam ciebie w nieistnieniu.

Tam gdzie nie ma nawet ryb.

TAM gdzie sucho gdy mokro jest. Tam tam hen daleko. Za morzami za pustyniami.

Masz mnie dla siebie od ręki, jestem ci. Ale ty nie sięgasz po mnie. Czemu? Czy nie widzisz że jestem ? czy nie potrzebujesz mnie? Czy czekasz aż dorosnę czy co? Bo nie wiem. widzę zakochane pary jak one się dobierają, co się mówi żeby z kimś być? Nim przeszkodzę ci w melanżu, i wypije kilka twoich piw. Zostaw mnie w spokoju gdy próbuje uratować cię.

Widzę ile pijesz. i wiem co to z tobą robi. Odbiera ci urodę i moje pożądanie ciebie.

Nie wiem czy dalej chlasz. Ale nie wiem czy wiem cokolwiek o czymkolwiek, wiem że kwadrat jest kwadratowy a koło okrągłe. weź ktoś spytaj martę ef co się z nią dzieje. Bo ze mną zerwała kontakt całkowicie, a ciekawi mnie co z nią., A teraz aż wymyśliłem mnią, mnią mnią robi morówka tak jak krówka mu albo świnka chrum chrum. Mnią mnią i wpada Gnuxt i je zjada i dalej cierpi przez swoją słabość a miał już nie jeść morówek, zarzekał się zapewnioałże już ich nigdy nie trąci i może mu przebaczą ale nie, dalej je żre. Morówki niszczą mu życie a on je dalej wpierdala nie wiem on chyba lubi cierpieć...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania