martwa rzeka

ciągle myślę o śmierci

wiekowy ojciec wiekowa matka

budzę się w nocy

i nie mogę oddychać

 

mamie myli się już świat

tacie słowa uciekają

podpowiadam im czas i miejsce

nazywam deszcz

a oni patrzą

coraz bardziej senni

przesypiając wszystkie wskazówki

 

cisza budzi niepokój

dlaczego nie złorzeczą nie kaszlą

muszę sprawdzić czy oddycha

ojciec matka

wtuleni w gęsi puch

powoli szykują się do odlotu

jeszcze klucząc między południem a północą

zawracają jakby się nagle rozmyślili

w pół drogi

pół zamiaru

krążącego już po innych orbitach

 

ciągle myślę o śmierci

i nie starcza już czasu

na życie

moje

odstawione na jutro pojutrze

 

coraz bledsze

przezroczyste jak skóra na starczej dłoni

gdzie zasychające żyły

powoli zapominają

co niósł z sobą nurt

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Grain 2 lata temu

    twój nalepszy

  • Grain 2 lata temu

    niczym puste koryta ten wers zbędny

  • IgaIga 2 lata temu

    Grain - bardzo dziękuję. Ten wers faktycznie zbędny. Już wywaliłam. Pozdro!

  • Sufjen 2 lata temu

    Dobra poezja, która nie wymaga szerszego komentarza. Podoba mi się.

  • Grafomanka 2 lata temu

    niósł ze sobą nurt

    Przeraża mnie tragizm tej sytuacji... owszem, jako dzieci jesteśmy zobowiązani do pomocy rodzicom, ale nie za cenę własnego życia, szczęścia. To okalecza...

    Dobry wiersz

  • Adam 2 lata temu

    Do mnie też trafia. (4)

  • KaMaRo 2 lata temu

    Ciesz się tym póki trwa. Szybko minie a pustka pozostanie na długo.

  • Jacom JacaM 2 lata temu

    Wszystko ok, tylko tytuł jakoś mi nie pasuje, zbyt oczywisty.

  • E.T. 1979 2 lata temu

    Temat mi niezmiernie bliski. Przerabiałam, rozumiem. 5+, pozdrawiam;)

  • piliery 2 lata temu

    Nie zwykłem nic narzucać ale wolałbym tytuł np.: "nad brzegiem Styksu". Trudny ten wiersz - emocjonalnie. Może dlatego, że jest to świat, który testuje miłość?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania