martwy punkt
a ty weźmiesz finkę i naostrzysz, aż złość zabłyśnie
w dłoniach, jak w filmach akcji albo w grach.
umrzesz, wstaniesz, pójdziesz dalej.
na skwer, gdzie jeszcze resztki zieleni, ale już bez szansy,
że przetrwają do jutra.
wcześniej żar wypali piaskownice. na oczach dzieci zamaskuje
czerwienią i nic nie będzie z wczoraj.
zatrzyma tu i teraz, zaciśnie do braku oddechu.
Komentarze (25)
Mocny hak: złość jako połysk na ostrzu.
Dziękuję, NinjaC, za przeczytanie i komentarz...
Zamordowana dziewczynka to tylko kamuflaż. Tytuł nam wyjaśnia wszystko. "martwy punkt" O punkty się pokłóciły ;) https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/#post-1047841
Na to czekałam... dwie pieczenie na jednym ogniu XD
Dobry z ciebie kucharz... 👏
Rozbawiłem?
o nim pseud
no, boki zrywać wprost... jak zawodowy klaun 👏
jak zawodowy klaun 👏
Staram się jak mogę, zawsze zachowując czujność, gdy ktoś smutny :)
o nim pseud
i zawsze ci się udaje... rozbawiasz do upadłego xD
Grafomanka "Jag wnioskował, żeby usunąć moje głosy, w sumie nie uczestniczę, nie czytam wszystkich - więc bez szkody dla innych, można usunąć moje typowanie... będzie to uczciwe."
Bez sensu byłoby, może trochę za bardzo popłynąłem z tym usuwaniem. Nevermind.
JagVetInte, tak bardzo ci zależało, pisałeś o tym wszędzie, więc niech spełnią się twoje życzenia... czemu nie, w końcu twój głos jest silny i donośny
Grafomanka Znaczy, z oceną bez czytania wszystkich tekstów. To tak. Ale z tą oceną to niepotrzebnie dziamałem. Tu mój błąd jest.
JagVetInte, wyluzuj, więcej nie będę brać udziału w punktowaniu... i po sprawie
Bo to pole do nadużyć, więc machinują, a szczególnie więksi machlojarze.
przypomina mi to ostatnie tragiczne wydarzenia z J. Góry .
Nie zauważyłam, Zimny, Twojego komentarza, dopiero teraz... tak, te wydarzenia wytrąciły mnie, pewnie jak wszystkich, z równowagi...
Ja na targi widziałem finkę, taką, jak te z cieńszą klingą o cztery razy większą - nie wiem kto to pr4odukował podejrzewam Rosjan, raz widziałem w 1991, nie miałem szmalu, a koleś się drożył, była taka jedyna na całym targu, nigdy już takiej nie widziałem. Te z cienką klingą były ostrzejsze, za to wiadomo - naostrzone tnie tętnice i łatwo wchodzi, za to, jeśli nie trafia krytycznie, to daje "czyste" rany, gorsze w nietrafieniach byłyby te cięższe finki z grubą klingą, które nominalnie były nieostrzone. Nie wiem jakie są obecnie, ciekawe. Nie wiem harcerze nosili kiedyś te z cienkim ostrzem, szersze i ciesze - praktyczniejsze, a zuchy te nieostrzone, ale to jak silnie taką tępa uderzyć... Wiele noży i bagnetów celowo się nie ostrzy, ale użytkownicy (wojsko, harcerze, małolaty), często ostrzą sami, bo używają do innych celów i tylko pobocznie do zabijania w stylu "sztych".
Sprawdziłem, teraz jest bardzo dużo modeli finki dla harcerzy, kiedyś było dwa.
To jest ten podstawowy model ZHP - taki nosili harcerze mego czasu i taki widziałem na targu czterokrotnie większy, paradoksalnie świetny do rzucania:
https://allegrolokalnie.pl/oferta/finka-harcerska-noz-zhp?rep=1087898529
Tego z grubym ostrzem nie mogę znaleźć - kurde, każdy sklep harcerski był tego pełen swego czasu, a dziś unikaty chyba, ten z aukcji tani dość, ale jaki zniszczony - to resztki noża.
lekko pochylona głowa i lewa ręka chroni szyję, cios pod szczękę, to zazwyczaj przebicie tętnicy i koniec, warto szczękę mieć jeszcze pod dłonią, dłoń wewnętrzną strona od siebie, ale to kiedy wiesz, że stajesz do walki, z zaskoczenia przeciwnik zrobi to, ale musi znać anatomię inaczej, to raczej los, dźgają po ponad dwadzieścia ciosów, bo dźgają źle, większa męka, lepiej niech dźgają trafnie, ale np. żebra, nóż trzeba ułożyć na płask.
W każdym razie przy takiej gardzie łokieć chroni serce, kiedy dłoń tętnicę, ale dużo zależy od samego noża i także jego długości i tu to ma znaczenie. lewa ręką ma pracować, chroni, ale zbija ciosy, mp. idący na wątrobę - uderzenie w dół, lewa noga półokręgiem w tył, obrót o 90stopni - stajesz bokiem, zwiększasz dystans już przez samo wyciągnięcie prawej ręki (np. uzbrojonej w coś, lub nie), lewa noga się ugina - wystarczy się odchylić i unikasz ciosu, ciągły ruchu, ale musi być przemyślany, da się wymanewrować a wtedy mu opadną chęci - temu co napada.
Rysujesz sobie krzyżyk na lustrze i ćwiczysz ciosy po jego liniach, potem dodajesz X, a potem więcej linii, zmieniasz kierunek uderzenia w trakcie uderzenia (tu jest wyhamowanie, wymaga ćwiczeń na wzmocnienie rąk i samych dłoni), mało kto jest na to gotowy, to nagły zwrot akcji, próbujesz bronić się przed ciosami z lustra - nie rób tego z nożem, rób z grzebieniem, potem zamienisz.
Wiele osób wpada w panikę kiedy zobaczy własną krew, centruj na szybkie skaleczenie, jeśli nie spanikuje, może być poważnym, przeciwnikiem. Obrona podstawą walki, najbardziej skuteczną metodą walki, unikanie walki.
Ale się rozpisałeś... w tym jeszcze instrukcje używania.
Dzięki za podcast na pitoleniu, z zainteresowaniem obejrzałam...
Tak, instrukcja jest ważna. Na pitoleniu to zwiastun "Harry Angel" raz trzeba obejrzeć, raz jest zajebisty, myślę że w "Ciekawych rzeczach II" chodzi Ci o link, ale może i o Anioła H.?
nie mam talentu, faktycznie, to w ''ciekawych rzeczach'', nie zwróciłam uwagi...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania