martwy punkt

a ty weźmiesz finkę i naostrzysz, aż złość zabłyśnie

w dłoniach, jak w filmach akcji albo w grach.

umrzesz, wstaniesz, pójdziesz dalej.

na skwer, gdzie jeszcze resztki zieleni, ale już bez szansy,

że przetrwają do jutra.

 

wcześniej żar wypali piaskownice. na oczach dzieci zamaskuje

czerwienią i nic nie będzie z wczoraj.

 

zatrzyma tu i teraz, zaciśnie do braku oddechu.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • NinjaC 7 miesięcy temu

    Mocny hak: złość jako połysk na ostrzu.

  • Grafomanka 7 miesięcy temu

    Dziękuję, NinjaC, za przeczytanie i komentarz...

  • o nim pseud pół roku temu

    Zamordowana dziewczynka to tylko kamuflaż. Tytuł nam wyjaśnia wszystko. "martwy punkt" O punkty się pokłóciły ;) https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/#post-1047841

  • Grafomanka pół roku temu

    Na to czekałam... dwie pieczenie na jednym ogniu XD

    Dobry z ciebie kucharz... 👏

  • o nim pseud pół roku temu

    Rozbawiłem?

  • Grafomanka pół roku temu

    o nim pseud

    no, boki zrywać wprost... jak zawodowy klaun 👏

  • o nim pseud pół roku temu

    jak zawodowy klaun 👏

    Staram się jak mogę, zawsze zachowując czujność, gdy ktoś smutny :)

  • Grafomanka pół roku temu

    o nim pseud

    i zawsze ci się udaje... rozbawiasz do upadłego xD

  • JagVetInte pół roku temu

    Grafomanka "Jag wnioskował, żeby usunąć moje głosy, w sumie nie uczestniczę, nie czytam wszystkich - więc bez szkody dla innych, można usunąć moje typowanie... będzie to uczciwe."

    Bez sensu byłoby, może trochę za bardzo popłynąłem z tym usuwaniem. Nevermind.

  • Grafomanka pół roku temu

    JagVetInte, tak bardzo ci zależało, pisałeś o tym wszędzie, więc niech spełnią się twoje życzenia... czemu nie, w końcu twój głos jest silny i donośny

  • JagVetInte pół roku temu

    Grafomanka Znaczy, z oceną bez czytania wszystkich tekstów. To tak. Ale z tą oceną to niepotrzebnie dziamałem. Tu mój błąd jest.

  • Grafomanka pół roku temu

    JagVetInte, wyluzuj, więcej nie będę brać udziału w punktowaniu... i po sprawie

  • Anonim pół roku temu

    Bo to pole do nadużyć, więc machinują, a szczególnie więksi machlojarze.

  • zimyogień pół roku temu

    przypomina mi to ostatnie tragiczne wydarzenia z J. Góry .

  • Grafomanka pół roku temu

    Nie zauważyłam, Zimny, Twojego komentarza, dopiero teraz... tak, te wydarzenia wytrąciły mnie, pewnie jak wszystkich, z równowagi...

  • Anonim pół roku temu

    Ja na targi widziałem finkę, taką, jak te z cieńszą klingą o cztery razy większą - nie wiem kto to pr4odukował podejrzewam Rosjan, raz widziałem w 1991, nie miałem szmalu, a koleś się drożył, była taka jedyna na całym targu, nigdy już takiej nie widziałem. Te z cienką klingą były ostrzejsze, za to wiadomo - naostrzone tnie tętnice i łatwo wchodzi, za to, jeśli nie trafia krytycznie, to daje "czyste" rany, gorsze w nietrafieniach byłyby te cięższe finki z grubą klingą, które nominalnie były nieostrzone. Nie wiem jakie są obecnie, ciekawe. Nie wiem harcerze nosili kiedyś te z cienkim ostrzem, szersze i ciesze - praktyczniejsze, a zuchy te nieostrzone, ale to jak silnie taką tępa uderzyć... Wiele noży i bagnetów celowo się nie ostrzy, ale użytkownicy (wojsko, harcerze, małolaty), często ostrzą sami, bo używają do innych celów i tylko pobocznie do zabijania w stylu "sztych".

  • Anonim pół roku temu

    Sprawdziłem, teraz jest bardzo dużo modeli finki dla harcerzy, kiedyś było dwa.

  • Anonim pół roku temu

    To jest ten podstawowy model ZHP - taki nosili harcerze mego czasu i taki widziałem na targu czterokrotnie większy, paradoksalnie świetny do rzucania:

    https://allegrolokalnie.pl/oferta/finka-harcerska-noz-zhp?rep=1087898529

  • Anonim pół roku temu

    Tego z grubym ostrzem nie mogę znaleźć - kurde, każdy sklep harcerski był tego pełen swego czasu, a dziś unikaty chyba, ten z aukcji tani dość, ale jaki zniszczony - to resztki noża.

  • Anonim pół roku temu

    lekko pochylona głowa i lewa ręka chroni szyję, cios pod szczękę, to zazwyczaj przebicie tętnicy i koniec, warto szczękę mieć jeszcze pod dłonią, dłoń wewnętrzną strona od siebie, ale to kiedy wiesz, że stajesz do walki, z zaskoczenia przeciwnik zrobi to, ale musi znać anatomię inaczej, to raczej los, dźgają po ponad dwadzieścia ciosów, bo dźgają źle, większa męka, lepiej niech dźgają trafnie, ale np. żebra, nóż trzeba ułożyć na płask.

  • Anonim pół roku temu

    W każdym razie przy takiej gardzie łokieć chroni serce, kiedy dłoń tętnicę, ale dużo zależy od samego noża i także jego długości i tu to ma znaczenie. lewa ręką ma pracować, chroni, ale zbija ciosy, mp. idący na wątrobę - uderzenie w dół, lewa noga półokręgiem w tył, obrót o 90stopni - stajesz bokiem, zwiększasz dystans już przez samo wyciągnięcie prawej ręki (np. uzbrojonej w coś, lub nie), lewa noga się ugina - wystarczy się odchylić i unikasz ciosu, ciągły ruchu, ale musi być przemyślany, da się wymanewrować a wtedy mu opadną chęci - temu co napada.

  • Anonim pół roku temu

    Rysujesz sobie krzyżyk na lustrze i ćwiczysz ciosy po jego liniach, potem dodajesz X, a potem więcej linii, zmieniasz kierunek uderzenia w trakcie uderzenia (tu jest wyhamowanie, wymaga ćwiczeń na wzmocnienie rąk i samych dłoni), mało kto jest na to gotowy, to nagły zwrot akcji, próbujesz bronić się przed ciosami z lustra - nie rób tego z nożem, rób z grzebieniem, potem zamienisz.
    Wiele osób wpada w panikę kiedy zobaczy własną krew, centruj na szybkie skaleczenie, jeśli nie spanikuje, może być poważnym, przeciwnikiem. Obrona podstawą walki, najbardziej skuteczną metodą walki, unikanie walki.

  • Grafomanka pół roku temu

    Ale się rozpisałeś... w tym jeszcze instrukcje używania.

    Dzięki za podcast na pitoleniu, z zainteresowaniem obejrzałam...

  • Anonim pół roku temu

    Tak, instrukcja jest ważna. Na pitoleniu to zwiastun "Harry Angel" raz trzeba obejrzeć, raz jest zajebisty, myślę że w "Ciekawych rzeczach II" chodzi Ci o link, ale może i o Anioła H.?

  • Grafomanka pół roku temu

    nie mam talentu, faktycznie, to w ''ciekawych rzeczach'', nie zwróciłam uwagi...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania