Marzanna
Ludzkie rozmowy to jak palcem po mapie, piaskiem po skale, pociągiem po klepisku ...
Wracamy od siebie do siebie
Namacując końce
Odwracając się od początku, który na pewno gdzieś się zaczął, na jakimś 'pośrodku'
Dzień taki, że mijam i płynny beton i szkółki owocowych drzew i niezdiagnozowaną depresję i fioletowe bażanty
Nie mijam - wszystkiego poza tym
Bocian pośrodku stada kruków
"Ciepłe kraje"?
Na Boga - nie wiem.
Nie mam wizy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania