Marzanna

Ludzkie rozmowy to jak palcem po mapie, piaskiem po skale, pociągiem po klepisku ...

Wracamy od siebie do siebie

Namacując końce

Odwracając się od początku, który na pewno gdzieś się zaczął, na jakimś 'pośrodku'

 

Dzień taki, że mijam i płynny beton i szkółki owocowych drzew i niezdiagnozowaną depresję i fioletowe bażanty

 

Nie mijam - wszystkiego poza tym

Bocian pośrodku stada kruków

"Ciepłe kraje"?

Na Boga - nie wiem.

 

Nie mam wizy.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania