Marzenia
Marzenia lecą jak domino, jedno za drugim rozwalając każde kolejne, nawet te świeżo narodzone są skazane na rozbicie.
Moja osobowość chociaż cała to rozszarpana na tysiące kawałeczków
Gubie się
W labityncie własnych myśli
W drodze do domu która znam na pamięć
Ale jakiego domu ?
Chciaz znam ta ścieżkę to zawsze mi się zaciera
Chociaż wiem dokąd skręcić to stojąc przed wyborem cofam się.
Cofam się bo nie chce zabłądzić
Nie chce stracić cel który mam przed oczami już tak długo
Czego co nest na wyciągnięcie ręki to nadal nieosiągalne w takim samym stopniu jak parę lat temu.
Gubie się
Mam tysiące osobowości
Sama nie wiem która z nich jestem
Z każdym dniem ich przybywa coraz więcej a ja tracę siebie.
Tracę siebie a nie wiem jak to zatrzymać
Trace siebie ale nie robie nic z tym by to odzyskać
Tracę siebie i błagam by ktoś mnie uratował pociągnął za rękę i się mną zaopiekował
Tonę we własnych myślach i marze by mnje wyłowiono.
Tonę we własnych myślach i chce tam zostać.
Marzenia są odskocznią od wszystkich problemów.
Moje marzenia są jednym z problemów.
Marzę o rzeczach które powinny być do spełnienia, więc czemu nie są?
Czemu nie mogą się spełniać tak jak za sprawą magicznej rozdzczki
Stoję nas przepaścią i myślę.
Jestem ruiną.
Jestem zlepkiem tysiąca wspomnień zachowań i postaw, często tak różnych że można się pogubić.
Stoję nad przepaścią i odliczam
Gdy nikt nie patrzy skacze a wszystko zaczyna stawać czarną dziurą.
W końcu Jestem wolna, tak jak od zawsze pragnęłam.
Każdy jeden problem znika a ja na sercu czuje lekkość jakiej nie czułam w życiu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania