Marzenie
Budzę się z swojego snu. Marzenia w nim stały się realne.
Chcę do niego wrócić. Ciągle żyję w tym świecie.
Widzę przed sobą ręce od krwi. Na drzewo nie potrafię spojrzeć.
Biegnę, a za mną kałuża łez. Ktoś zranił mnie, lecz ja zapomnieć nie potrafię.
Zamykam się na świat. Moje życie istnieje tylko w śnie.
Marzę o dniu gdy obudzę się. Otwórz moje oczy gdyż ja nie mam odwagi.
Daje z siebie to co mi pozostało. Ona zabrała mi zbyt wiele światła.
Teraz mam tylko ciemność, której nie potrafię pokonać. Podnoszę ręce błagając o pomoc.
Otrzymuje tylko krwawy deszcz. Łzy mieszają się z krwią.
Co mogę myśleć? Demon ciągle niszczy mnie.
Powstał wraz z rozstaniem. Marzę o dniu gdy on zginie.
Moje oczy cały czas są zamknięte. Nie widzę niczego.
Komentarze (3)
Dawid, chłopcze, nie chcę być tu wredna i na pewno tak tego nie piszę, ale weź się w garść. Wiem, że to będzie trudne, ale jeśli nie zapomnisz o tej dziewczynie, to nigdy nie wydostaniesz się z tego dołka. Zamknij ten rozdział wreszcie, wyrzuć ze swojej pamięci, nie rozmyślaj wciąż o niej, bo to tylko cię niszczy.
Powiedz szczerze, chcesz normalnie żyć? Bez bolesnych wspomnień o niej? Bez tego "demona", który tak bardzo cię przytłacza?
Ja jestem już tylko skorupą. Widze jak się zmieniłem i ja sprzed paru miesięcy nie istnieję...
D4wid no nie mów tak. Przykro coś takiego słuchać. Mnie też ktoś bardzo skrzywdził, ktoś z kim miałam wtedy się zaręczyć, a jednak udało mi się powstać z kolan. I tobie też się to uda, tylko nie możesz przez cały czas rozpaczać. Wiem co mówię, wierz mi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania