Marzenie

Marzenie

Średnia ocena: 2.2  Głosów: 17

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (37)

  • Celina 2 miesiące temu
    A tu jest tekst tego przemówienia.

    Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczaliśmy. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę.
    Gdy teraz do Was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę. I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce – gruzy leżą, choć tam, gdzie miały być parki – dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale – nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i chwały.
  • laura123 2 miesiące temu
    Tylko ten ''Pałac Kultury'' straszy. Takie ohydztwo po komunie...
  • Celina 2 miesiące temu
    Lauro, moim zdaniem to powinno być zburzone. W czasie zaborów w środku Warszawy car kazał postawić wielką cerkiew, którą zaraz po odzyskaniu niepodległości zburzono. Nie dlatego, żeby prawosławnym zabronić praktykowania wiary, bo mieli inne świątynie w Warszawie, ale dlatego, że została postawiona jako symbol dominacji nad miastem i Polską. Faktycznie, to straszydło zwane PKiN nadal straszy.
  • Opalony Ernest 2 miesiące temu
    laura123 No. Nie ma to jak współczesna deweloperka. Szczyt smaku. Omdleć z architektonicznego wrażenia można. Że o kościołach nie wspomnę.
  • laura123 2 miesiące temu
    Opalony Ernest nie jesteś zniesmaczony tym ''pomnikiem pamięci''? Zresztą, gdyby to jeszcze było remontowane, a to widmo żalu i rozpaczy. Ilekroć jestem w Warszawie - straszy ten widok - ruiną.
    Obok wszystko lśni, straszny kontrast. Nie znajdujesz?
  • Opalony Ernest 2 miesiące temu
    laura123 Daruj sobie ten pogardliwy cudzysłów. A ci tak wkoło niego lśni? Biurowce kiczowate.
  • laura123 2 miesiące temu
    Opalony Ernest wszak to monstrum powstało jako dar sowietów dla nas. Okupować kraj i ''robić'' takie prezenty, to już samo w sobie jest policzkiem.
    Wszystko nowe, a w środku taki śmieć. Ale poczekajmy, kiedyś samo padnie...
  • Celina 2 miesiące temu
    Starzyńśki zapewne nie przypuszczał, że takie g. sowieci postawią po wojnie w Warszawie. A swoją drogą, nie wiadomo do dziś, gdzie Niemcy ukryli jego ciało, ani gdzie został zamordowany. Bo są różne sprzeczne relacje, widziano go w czasie wojny w różnych więzieniach i obozach koncentracyjnych, inni znowu twierdzą, że został rozstrzelany w Warszawie. Podobnie jak Hubala vel majora Dobrzańskiego, ciała zostały ukryte.
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    laura123, Drogowskaz, bez pałacu wielu by błądziło, symbol Warszawy bardzo utrwalony po wojnie, bardzo bardzo.
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Bardzo spoko wiersz. Stylizacja udana, odwołanie i inspiracja przemówieniem też bardzo trafne. No i można też spojrzeć przez kontekst wydarzeń współczesnych - choć stolica piękna i wielka, to mentalnie, wraz z ludźmi, legła...
    Pozdrawiam
  • Celina 2 miesiące temu
    Dziękuję za dodatkową interpretację, nawet bardzo trafna. Pozdrawiam.
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    Wiersz bez sensu, sparafrazowane przemówienie Starzyńskiego, znane wszystkim od dziecka, tu można pokusi się, że sprofanowane.
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    *pokusić
  • Celina 2 miesiące temu
    Naprawdę znasz to przemówienie od dziecka Janku? Miło mnie zaskoczyłeś.
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    Celina, Bierze się temat w minuty strzela, a la rymowane coś. Jak to sztuka (janek nie uważa, to takich nie pisz, nie publikuje, ale może się nie zna), to janek wielki poeta i płacić, a może trzaskać dwadzieścia na dzień, byle podać początkowy temat:

    Chciałem, by moja wiocha nie była drętwa
    Wierzyłem, że chamstwo można utemperować
    Do sklepu po jabola pójść i mordy obitej nie mieć
    I choć kopią mnie, gdy leżę w kałuży
    Widzę, że mogło tak być
    Że żule jak ludzie mogli pić
    Kulturalnie
    Nie jak wandale
    Czuję, że tak jest, gdy przytomność mi odeszła
    Że staje się tak i myślą tam jestem

    itd
  • Celina 2 miesiące temu
    Możesz sobie Janku tymi minutowcami toaletę tapetować.
  • pansowa 2 miesiące temu
    Klasyczne odwrócenie kota ogonem.
    Żadne odniesienie się do komentarza yanko z którym się zgadzam.
  • Celina 2 miesiące temu
    Z czym się zgadzasz, że sparafrazowane przemówienie? Przecież napisałem to w komentarzu. Janko nie umie pisać wierszy, więc raczej jest mało wiarygodnym komentatorem jak dla mnie. Ale ma prawo wyrazić swoja opinię.
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    Celina,

    rymowanka w równe zgłoski
    to taki wierszyk dziadowski
    częstochowski
    janek nie umi bo nie che
    wrzucać strofki
    podobnej do tej z poprzedniej
    intonacyjnie
    takie to szopki
  • Celina 2 miesiące temu
    Tu akurat rymów częstochowskich nie ma Janku, ale skoro je widzisz oczami wyobraźni, to dziękuję za opinię.
  • yanko wojownik 1125 2 miesiące temu
    Celina, Uogólniając twórczość autora - uśredniając, to częstochowa. Temat zawsze drętwy, zapodanie nudne.
    Cel jeden - gównoburze.
  • Celina 2 miesiące temu
    Nie trafiłeś Janku, temat historyczny, częstochowy ani śladu, nie znasz się na wierszach, ani tematu nie zrozumiałeś. Ale oczywiście masz prawo do swojej interpretacji. Bardzo cenna.
  • Celina 2 miesiące temu
    A jeśli ci chodzi o uśrednienie, na kilkadziesiąt moich wierszy i tekstów, jeden słownie jeden, czy dwa dotyczył tematu opowi, więc też nie trafiłeś z tymi g.burzami.
  • pansowa 2 miesiące temu
    Umiesz czytać?
    Zgadzam się z całością jego komentarza.
    Zapewne też jestem mało wiarygodnym komentatorem.
    Nie odniosłeś się nic do komentarza tylko pieprzysz, kiedy chłop się z przemówieniem zapoznał.
    Klasyczne dla ciebie.
  • pansowa 2 miesiące temu
    Aha, sparafrazowane przemówienie to nie wiersz.
    Pomijając wtórność ocierającą się o plagiat, bo co tam jest od ciebie poetyckiego poza podziałem na stofy?
  • Celina 2 miesiące temu
    Ode mnie jest jak najmniej, rymy i poetycka forma. Wiersz ma jak najwierniej odzwierciedlać treść i charakter tej słynnej mowy, zresztą niesamowicie pięknie wygłoszonej. Taki był mój cel i go zrealizowałem.
  • Celina 2 miesiące temu
    A ocenę jak to wyszło, pozostawiam czytelnikom. Mają prawo do swoich opinii.
  • pansowa 2 miesiące temu
    Ocierając się o plagiat?
    Czemu mnie to nie dziwi u ciebie?
  • Celina 2 miesiące temu
    Sam się ocierasz o plagiat;))
  • laura123 2 miesiące temu
    Bogumił, czemu Ty ''to'' żywisz?
  • Celina 2 miesiące temu
    Lauro, myślałem, że toto chce porozmawiać o wierszu, jakieś konkretne uwagi, wskazówki, ale toto dostaje wścieklicy. Szkoda słów.
  • laura123 2 miesiące temu
    Weź nie zwracaj uwagi, on się Tobą żywi - jak pasożyt.
    Nie odpowiadaj, bo na to tylko czeka.
  • Celina 2 miesiące temu
    Jak wampir;)) Ma chyba kompleks niższości i odreagowuje. Nikt go tu nie chwali, więc sam próbuje zwrócić na siebie uwagę.
  • laura123 2 miesiące temu
    Bogumił, powody nieważne. Zostaw to.
  • Celina 2 miesiące temu
    laura123 zostawiam, (tyle że mi spamuje tekst).
  • pansowa 2 miesiące temu
    Celina gdzie ten dowód, szmatławcu?
    Odsiecz przybyła z chamskich stron?
  • pansowa 2 miesiące temu
    Gdxie u mnie?
    Bo tu jest dowód.
    Nie pierwszy zresztą.
    Pokaż go u mnie, albo szczekaj pod stołem kundlu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania