Marzenie bezsenne
Gwiazdy na niebie uśmiechają się,
Patrząc mi w oczy namiętnie.
Ja, leżąc na małej łódce
Pod kocem ciemnoniebieskim,
Marznę i omdlewam w nieśnie.
Sól poraniła kąciki ust,
Których już nikt nie pocałuje.
Przygryzając wargi mam nadzieję,
Że zaginą one w bezbrzeżnej topieli smutków.
Komentarze (2)
Całość fajna, tylko bym nad zapisem popracował.
Gwiazdy na niebie uśmiechają się,
patrząc mi w oczy namiętnie.
Ja, leżąc na małej łódce
pod kocem ciemnoniebieskim,
marznę i omdlewam w nieśnie.
Sól poraniła kąciki ust,
których już nikt nie pocałuje.
Przygryzając wargi mam nadzieję,
że zaginą one w bezbrzeżnej topieli smutków.
Taka moja propozycja. Tak btw. duże litery tylko na początku zdań i zapisuje się nieśnie.
Urzekło mnie, zostawiam 4 i pozdrawiam!
Masz rację, tak to powinno wyglądać, ale wrzuciłam z telefonu, a tam wyglądało to trochę inaczej. Dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania