Masaż gorącą czekoladą
Boss nie jest moim szefem. Jest moim zjawiskowym „człowieko-facetem” i chyba właśnie dlatego wszystko z nim musi być jakieś… inne.
Pamiętam, jak któregoś razu powiedziałam do Bossa: „Wasza Wysokość”. Gdyby wzrok mógł zabijać, nie byłoby mnie dzisiaj. Naprawdę. Jeden taki rzut oka i człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinien już pisać testamentu.
I powiem szczerze — dziękuję niebiosom za Blika. Dzięki owej cudownej funkcji mogłam przelać Bossowi pieniądze, wpisując w tytule: „za dwie herbaty zimowe”. Brzmi niewinnie. Prawie jak niewinny rachunek między dwojgiem ludzi.
Innym razem poprosił o załatwienie recepty. No i tak jakoś wyszło, że płacę za chłopa, jakby to była najnaturalniejsza rzecz pod słońcem. Człowiek nawet się nie obejrzy, a już finansuje komuś życie w drobnych ratach.
I tylko czasami nachodzi mnie taka mała, skromna myśl: mam nadzieję, że nie robię tego wszystkiego w intencji jakiejś innej baby bo nie chce inwestować w Bossa dla innej baby!
No bo tego bym już chyba nie przeżyła.
Wiesz, Boss, mój Pieseł skubie tylko mnie pod kolanami. Pewnego razu, chcąc Bossowi dokładnie zademonstrować, na czym polega owo skubanie, dotknęłam go pod kolanem.
I wtedy…
Boss prawie przestał oddychać.
Yesuuu!
Co się z nim dzieje?!
Przecież tylko pokazywałam!
Z okazji pięćdziesiątych urodzin zrobiłam Bossowi prezent-niespodziankę. Dostał voucher na masaż czekoladą.
Tak. Ciepłą Czekoladą.
Bo przecież zwykły prezent byłby zbyt przewidywalny.
Mam wrażenie, że Boss dość często potrafi zaniemówić przez moje pomysły. Ba! On sam często zaznacza, że nigdy nie wie, co wymyślę.
I chyba właśnie to najbardziej mnie bawi.
Bo prawda jest taka, że ja sama czasami nie wiem, co wymyślę.
A Boss?
Boss najwyraźniej nauczył się już tylko jednego:
przy mnie lepiej być przygotowanym na wszystko.
Tylko że… nie wiem, czy na mnie można się w ogóle przygotować.
Komentarze (2)
Hot chocolate on your lips,
dark sweetness, velvet slow,
I steal a taste between your sips
and feel the whole room glow.
Your fingers warm around the cup,
your eyes are warmer still—
the chocolate melts, the steam curls up,
and time forgets its will.
I think this is exactly what Boss would say. 😉
ejjjj zrobiło mi się autentycznie gorąco 🙈to jest takie mocno obrazowe :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania