maść

na ruskie parchy i pogrobowców Adolfa

jest specyfik bez recepty ani konsultacji

wystarczy łepetynę zanurzyć we wiadrze

 

a w nim mieszanina octu cebuli cytryny

z domieszką oliwy masła i łyżką smalcu

wynalazek jak raz na pozbycie się wszy

 

Orban dostał kopa Le Pen cienko piszczy

Łukaszenko trzyma się twardo władzuni

Fico-sryco jawi się wasaluniem Moskwy

 

towarzysz Ulianow dumał o awangardzie

międzynarodowego proletariatu w Europie

a może i cały świat miała ogarnąć rewolucja

 

dziś na Kremlu strzelają liczne szampany - łup!

a gdy w Berlinie załopoczą czerwone proporce

wnuki Ribbentropa i Mołotowa zasiądą do stołu

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Dobranocka 2 godz. temu

    To opowiem ci kawał, w którym jest więcej niż ziarnko prawdy.
    Przychodzi rudy niemiecki czopek do lekarza psychiatry.
    - Panie doktorze czuję się paskudnie, jest zdołowany, niespokojny. Co mi dolega?
    - Będę musiał postawić diagnozę. Niech pan zrobi to o co proszę.
    Niech pan nasra do wora, dorzuci pięć pokrojonych w kostkę cebul, dziesięć ząbków startego czosnku, zawiąże i odczeka trzy dni. Następnie proszę wdychać przygotowaną miksturę i następnie zgłosić się ponownie do mnie.

    Po dziesięciu dniach rudy ponownie zjawia się w gabinecie psychiatry.
    - Panie doktotrze, bardzo dobrze się czuję, ale niech mi pan wyjawi, co mi było.
    - Nostalgia za krajem rodzinnym. Cieszę się, że mogłem pomóc. Do następnego.

  • infelia 2 godz. temu

    Ziarnko w kupie Reksia. Z tą fobią do kolorów udaj się do najbliższego szamana.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania