Maska
Wiosna przysypała ziemią ołtarz,
ofiarny,
żeby nie było widać krwi.
Rozciągnęła zielone druty,
w które wpadają ciała.
Jest w zmowie z jesienią,
razem podpisują chłodem każdy liść.
Lato ugięte światłem,
nieświadome swej roli,
zbiera.
Zima przykryje trupy —
bielą.
Komentarze (3)
tylko krwawy deszcz wszędzie.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania