Masturbacja kaleczy sumienie
W rozpalonym tyglu dwa płynne metale,
intensywność szczerości i testosteron nawleczony
na nić, a w czasie niepogody rozczochrana chwila,
jej zapach i smak. Ciało to trampolina.
Jest we mnie tęsknota za mrocznym niepokojem,
skrawkiem zła, które jest w nas. Drę stare futra,
wyrywam laleczkom włosy. Lubię takie przeciąganie
czasu, dawkowanie doznań.
Zamknij oczy i pozwól ostrzu przeniknąć tkankę.
Obserwowanie kropli krwi, to prawdziwe misterium,
gdy obudzimy się w piekle, nie pytaj o obietnice.
To przecież tylko oszlifowane kłamstwa.
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania