Historii nie zamażesz, a jej relikty wtapiają się w krajobraz.
Z nienawiścią do kogokolwiek byłabym ostrożna, nie pielęgnując jej łatwiej żyć, co nie oznacza, że nie warto uczyć się na błędach przodków.
W przytyki i zagrywki światopoglądowe i polityczne nie mieszam się.
luna-tyczka tu o żadne potyczki polityczne nie chodzi, jest tylko wstyd dla stolicy za ten koszmar. Jak to wygląda na tle innych budynków?
Zależy komunie na tym symbolu uległości wobec Sowietów, to niechby wzięli się za remont. Kto im broni?
MartynaM, Dla pierwsze skojarzenie na Warszawę, to pałac kultury.
"Nasz pałac nauki, nasz pałac kultury i sztuki"
"Wielki pałac na wielkim placu, wielki pałac, nikt nie chce pałacu"
Zniszczenie go błędem by było, bo bardzo był w sztuce wykorzystywany, np. na jednej z okładek płyt Izraela, czy Kryzysu (nie pamiętam, a może na jeszcze innej kapeli?), był przedstawiony jako rakieta wznosząca się ku niebu, a wcześniej, już na pewno na okładce jakiejś płyty Izraela biły w niego pioruny i inne jakieś takie, ale to tylko mały przykład, bardzo pałac wrósł w niezależny art, swego czasu.
No jak gdzie, przecież po wojnie przejmując nasz kraj, zajęli sowieci najbardziej intratne stanowiska... do tej pory je dzierżą, po nich ich dzieci... więc ma kto zadbać o tę spuściznę.
A odnośnie pałacu - moim zdaniem to zabytek, jak by nie patrzył. Budowa socrealistyczna, jak część zabudowy przy Marszałkowskiej w kierunku Placu Konstytucji. Brzydki, okupiony krwią, propagandą, zniszczeniem pozostałości dawnych kamienic i ulic (bo jednak coś tam w tych gruzach zostało).
To także symbol Warszawy powojennej (niestety) i coś jak strach na wróble - obiekt ku przestrodze.
Tu w Pałacu Młodzieży organizowano prestiżowe koła, tu działał zespół Gawęda.
Tu jest Teatr Lalka, Kinoteka, Muzeum Techniki itp. odbywają się targi, wystawy, spotkania, da biura i urzędy.
Tu jest w wiecznym remoncie sala kongresowa, tło dla wielu filmów, słabo akustyczne miejsce dla wielu koncertów, również prestiżowych zespołów zza zachodniej kurtyny
Oczywiście też miejsce zjazdów partyjnych
Dlatego z pomysłami na wyburzanie byłabym ostrożna, historii nie zmieciesz, a kto próbuje to zrobić, ten źle czyni. Prawdy nie należy się bać, również tej niewygodnej dla narodu.
Komentarze (29)
Dość ładne, ale to mi przypomina styl innego użytkownika. Tylko jest daleko ładniejsze od niego. 5.
Myślę, że sporo osób pisze w podobnym stylu, jak ja ten wiersz, nie jest to nic niezwykle oryginalnego,
dziękuję i pozdrawiam
lepsze od modela
?
Oryginalne nosi ślady niechlujstwa.
okruszynka w sensie PKiN?
Nosi.
luna-tyczka miałam na myśli oryginalnego autora, do którego zauważyłam podobieństwo.
okruszynka nie rozumiem. Sugerujesz, że mój tekst jest kopią, nie oryginałem.
To mój oryginalny tekst i przykro mi czytać takie insynuacje.
luna-tyczka nie żadną kopią, tylko że inny juser ma podobny styl pisania:)) Tylko ty piszesz lepiej od tej osoby. Tamta przynudza nieco.
okruszynka no ok, ale i moje i jego teksty to oryginały przecież. ?
Ok, rozumiem. ?
luna-tyczka chodzi o podobieństwo stylu pisania.
okruszynka ?
Ten moloch wygląda okropnie, jak symbol upadku komuny.
Ciekawa jestem czy komuniści to wypolerują... powinni, to ich dziedzictwo.
Historii nie zamażesz, a jej relikty wtapiają się w krajobraz.
Z nienawiścią do kogokolwiek byłabym ostrożna, nie pielęgnując jej łatwiej żyć, co nie oznacza, że nie warto uczyć się na błędach przodków.
W przytyki i zagrywki światopoglądowe i polityczne nie mieszam się.
luna-tyczka tu o żadne potyczki polityczne nie chodzi, jest tylko wstyd dla stolicy za ten koszmar. Jak to wygląda na tle innych budynków?
Zależy komunie na tym symbolu uległości wobec Sowietów, to niechby wzięli się za remont. Kto im broni?
MartynaM, Dla pierwsze skojarzenie na Warszawę, to pałac kultury.
"Nasz pałac nauki, nasz pałac kultury i sztuki"
"Wielki pałac na wielkim placu, wielki pałac, nikt nie chce pałacu"
Zniszczenie go błędem by było, bo bardzo był w sztuce wykorzystywany, np. na jednej z okładek płyt Izraela, czy Kryzysu (nie pamiętam, a może na jeszcze innej kapeli?), był przedstawiony jako rakieta wznosząca się ku niebu, a wcześniej, już na pewno na okładce jakiejś płyty Izraela biły w niego pioruny i inne jakieś takie, ale to tylko mały przykład, bardzo pałac wrósł w niezależny art, swego czasu.
yanko wojownik 997 bo taka była propaganda sowiecka, głupi kto jej uległ. Wychowałac monstrum na cześć stalina. To była forma upokorzenia.
Wychwalać*
A gdzie nasz tę uległą wobec Sowietów komunę w Warszawie?
No jak gdzie, przecież po wojnie przejmując nasz kraj, zajęli sowieci najbardziej intratne stanowiska... do tej pory je dzierżą, po nich ich dzieci... więc ma kto zadbać o tę spuściznę.
MartynaM aha, ciekawe stanowisko.
Zgodne z prawdą.
A odnośnie pałacu - moim zdaniem to zabytek, jak by nie patrzył. Budowa socrealistyczna, jak część zabudowy przy Marszałkowskiej w kierunku Placu Konstytucji. Brzydki, okupiony krwią, propagandą, zniszczeniem pozostałości dawnych kamienic i ulic (bo jednak coś tam w tych gruzach zostało).
To także symbol Warszawy powojennej (niestety) i coś jak strach na wróble - obiekt ku przestrodze.
Tu w Pałacu Młodzieży organizowano prestiżowe koła, tu działał zespół Gawęda.
Tu jest Teatr Lalka, Kinoteka, Muzeum Techniki itp. odbywają się targi, wystawy, spotkania, da biura i urzędy.
Tu jest w wiecznym remoncie sala kongresowa, tło dla wielu filmów, słabo akustyczne miejsce dla wielu koncertów, również prestiżowych zespołów zza zachodniej kurtyny
Oczywiście też miejsce zjazdów partyjnych
Dlatego z pomysłami na wyburzanie byłabym ostrożna, historii nie zmieciesz, a kto próbuje to zrobić, ten źle czyni. Prawdy nie należy się bać, również tej niewygodnej dla narodu.
A pokoleniu powojennemu nie zazdroszczę.
Dzięki Bogu nie nam o tym decydować.
No, zabytek. Jego brat bliźniak gdzieś u sowietow stoi. Tylko dwa takie molochy powstały, na chwałę stalina.
Trzeba im o to walczyć, bo nam - Polakom, raczej wstyd.
Cóż, jazdy ma prawo do pielęgnowania swoich niszczycielskich nienawiści, mnie nic do tego i z koniem się kopać nie będę.
Dzięki za dyskusje, odneldowuję się i pozdrawiam.
Każdy, nie jazdy.
Sorki.
Nienawiści? Tu o wstyd chodzi. Tylko i wyłącznie.
A, i jest siedem sióstr Stalina, nie jeden brat bliźniak. ?
luna-tyczka, ten na wzór warszawskiego jest tylko jeden, reszta czymś tam się różni, ale nie wnikalam.
Ale poczytam. Z ciekawosci.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania