"Matka"
Nie odeszła, ciotka darzyła mnie
zmartwychwstałą więzią.
Siostry przejęły ten szarwark,
odmawiają za mnie osłonowe modlitwy.
Wataha leków nagania radości
bez wymiaru ochronnego.
Nie odeszła, ciotka darzyła mnie
zmartwychwstałą więzią.
Siostry przejęły ten szarwark,
odmawiają za mnie osłonowe modlitwy.
Wataha leków nagania radości
bez wymiaru ochronnego.
Komentarze (12)
Bo same kobiety wytykały ci, że nie zgadzają się z twoją oceną
o nich.
Tylko nie mów, że tak nie było.
NO!
bez okazji
Mój nie był zajadły.
ale prawdziwy.
NO!
reszta jest dorastaniem do tego, co się wkleiło
Ciepły wiersz...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania