Matka

Widziałam wewnętrznym okiem

Źródłem zbiorowej pamięci

Kobiety czekające na czyjś powrót

Sylwetki pochylone nad tajemnicą

Nie chciałam przerywać tak ofiarnego trwania. Bałam się zburzyć zastygłość bryły

mimo Słońca które wnika do Morza Callei by rozświetlić płachetki szarej toni

Trwałam więc drżąca w modlitwie

Odgrażałam się nie tracąc nadziei

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Beloniusz 2 godz. temu
    Urzekający jest widok Morza Callei w Twoim wierszu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania