Matka
Twoje oczy jak lustro
Odbijają ból pożegnania
Obiecuję nie będzie pusto
Obiecuję nie będziesz złamana
Powstałaś z chaosu zapatrzenia
Silna i dumna że swego istnienia
I nawet jeśli już bez dotyku
Przez przezroczystą taflę wymiaru
Ja przypilnuję byś była blisko
Ja przypilnuję twojego daru
... miłości
Komentarze (5)
Nie wiem czy Autorka tak na serio, czy sobie żartuje. Jeśli na serio to jest tak chaotyczne że nie da się tego w żaden sposób poprawić. Jeśli to żart to nie śmieszny.
To osobista historia... musiałam przelać na papier beż względu na jej chaotyczność ale dziękuję za opinię.🙂
Ps Czy mogę prosić o pomoc? Co mam zrobić jeśli chcę ocenić wiersz? Jest jeden który mi się bardzo podoba?
Nie wiem do kogo się zwracasz ale jako pierwszy komentujący czuję się w obowiązku odpowiedzieć. Są różne stopnie oceniania. Pierwszy to: Podoba mi się / nie podoba mi się; Nie mogę zrozumieć. Oceny płynące z serca. I masz do nich prawo, niezależnie od poziomu zaawansowania. W sprawie Twojej twórczości: zanim zaczniesz cokolwiek pisać, przemyśl co chcesz naprawdę napisać. To podstawa
Ok dziękuję bardzo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania