matka ulica

ulica jak matka

wychowała mnie

posłuszny szedłem z nią

prowadziła jak droga

 

do drzwi zapukałem

otworzyła mi oczy

na ten cały syf

narkotyki alkohol

 

chroń nas od zguby

ten stan

krótkie ma nogi

umieramy z każdym strzałem

 

wychowała mnie ulica

to straszny film

uciekaj krzyczała

gdy zawijali w kaftan

 

suka później zakład

kraty i gołębie

karmiłem tabletkami

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Shira wczoraj o 19:30

    Yaro, mocno i bardzo dobrze, ode mnie 5

  • Yaro dzisiaj o 6:16

    Dziękuję

  • Sokrates dzisiaj o 6:09

    Bardzo wyrazisty obraz chowanych na ulicy.

  • Yaro dzisiaj o 6:16

    Dziękuję

  • Yaro dzisiaj o 6:16

    Lubię pisać czasem takie mroczne szkice szarego życia. Pozdrawiam.

  • Shira 5 godz. temu

    pisz dalej, będę czytać. I nie pozwolę, żeby tutaj
    Twoje pisanie lekceważono

  • Yaro 2 godz. temu

    Shira Będę pisał

  • Shira

    Yaro, a ja będę czekać na Twoje teksty,
    pozdrawiam

  • Lotos godzinę temu

    Czyli wychowała cię ulica?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania