matko Weroniki zostały jeszcze dwie
w starej stodole
wciąż słychać głos dziadka
a myszy niestrudzenie młócą
dawno strawione ziarno
jest duszno
choć siano postokroć oddało zapach
grabie odpoczywają
nie żałując już pogubionych zębów
sierp czeka na dłoń
spód siana wystaje znieruchomiała sieczkarnia
dziurą w dachu co i rusz wpada wiatr
buja pajęczynami
podrywa kurz
warstwa po warstwie
mielę w ustach słowo recykling
zbieram do worka
pierwszy śnieg pierwszy raz
entą pierwszą Gwiazdkę
wszystko to tyle dziś znaczy co walizka
z którą wróciłaś z wygnania
uboższa o jedną córkę
Komentarze (25)
:P
Przeżyłaś istny nalot bombowy, choć niesłuszny. Bardzo udany wiersz. Zwłaszcza klimatycznie, bo i odnoszący się do tematyki, która jest mi bliska.
Wszystkiego dobrego dla Ciebie.
Wiersz dobry, popraw tylko "co i rusz" na "co rusz", chociaż najlepiej byłoby to czymś innym zastąpić
a co jest nie tak z "co i rusz"?
zsrrknight, ogólnie jest to przestarzały zwrot, przy czym co i rusz, zostało zmienione na co rusz jako poprawne
Ooo, poklonowałaś się, żeby oceniać, brzydko, nieładnie... Z "co i rusz" coś jest na rzeczy, że to w starym narzeczu, wiersz w większości tekstu ładny, ale nie znam Weroniki, nawet jeśli jest martwa, nie znam takich dwóch, nie wiem kto jest ich matką, jeśli niby się zna, to nie ja.
Kto się poklonował?
Grafomanka, Autorka wiersza?
Grafomanka, Nie ona?
wikindzy, nie czaję. Ciemność wszędzie...
Grafomanka, Piłaś? To nie Twój wiersz, autorką jest ktoś inny.
Grafomanka , Ale nie przysięgnę, że być może jestem zasugerowany.
*że nie jestem zasugerowany
Ale tutaj Autorka nie ocenia siebie... no ja tego nie widzę.
Cały czas piję... herbatę. Mocną
Grafomanka, Bo autorka nie może, chyba że pisząc. Ja o pentagramach, ale skoro pijesz cały czas, to możesz mieć zaburzony odbiór, a także przekaz.
Grafomanka, Gorącą?
Grafomanka, "Do przygotowania herbaty z prądem najlepiej wybrać herbatę sypaną. Suszone listki herbaty pęcznieją pod wpływem wrzątku i dają zdecydowanie mocniejszy napar, niż w przypadku herbaty w torebkach. Do przygotowania magicznego napoju, wybierzmy swój ulubiony rodzaj herbaty, jednak pamiętajmy o tym, że najlepiej w tym przypadku sprawdzi się tradycyjna czarna herbata. Czubatą łyżkę liści zalewamy 200 ml wrzącej wody, a do tego dodajemy ok. 50 ml wybranego alkoholu. Całość – zgodnie z upodobaniem – możemy dopełnić łyżką miodu lub soku malinowego. Jeśli marzy nam się nieco bardziej wyszukany trunek – postawmy na herbatę z rumem. Do mocnego naparu herbaty dolewamy kieliszek rumu i odrobinę soku z cytryny. Niepowtarzalny aromat herbaty uzyskamy dzięki dodaniu do niej szczypty cynamonu. Gorący napój z rumem idealnie skomponuje się także z goździkami. Tak przygotowany płyn należy pić ciepły – wtedy jego działanie będzie najlepsze."
Ale można odwrócić proporcje.
wikindzy, rany julek, ja w zupełnie inną stronę poszłam...
Idę zrobić gorącą, też chcesz?
Niczego nie dodaję, bo mi nie smakuje z dodatkami
Grafomanka, Raczej postanowiłem, ile się da, być najbardziej jak można, abstynentem.
Grafomanka, Słuchałaś ostatniego odcinka "Zbrodni Bez Cenzury"? Ale był to zboczeniec i z Polski, spod Hrubieszowa, dalej jest, tylko w więzieniu.
wikindzy, aha, czyli wody też nie pijesz, bo można do niej cytrynę wycisnąć?
Słuchałam. W sumie to nie wiadomo jak się odnieść, jakieś to całkowicie porąbane
Grafomanka, Przyjmuję płyny.
Też nie wiem, jakby wypowiedzieć się w sprawie, są takie jednostki, że słów całkiem brakuje.
wikindzy, chyba rodzą się już ludzie z takimi deformacjami umysłowymi, stąd później takie postrzeganie i zachowanie. Okropne to
Grafomanka, Nie wiem, ale to chyba prawdopodobne.
fajne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania