sunburst moje rozterki są takie - opłacić własne mieszkanie, zatankować własny samochód, umyć piękne zęby, mieć głęboko w poważaniu takie teksty i insynuacje
Grisza nie ważne o czym gadają, ważne aby z nazwiskiem. Tacy ludzie, wbrew nim samym, przysparzają mi więcej rozgłosu i ściągają sporo sympatycznych oraz miłych ludzi
I na każdą poetkę przychodzi czas napisać wiersz o pragnieniu mocno rozciągnietych tkanek po czterdziestce w wiadomym miejscu, o niewiadomym kolorze skóry. A masz dzieci?
sunburst średnio mnie obchodzi życie innych. Moje zasady są od wielu lat niezmienne, wartości się nie zmieniają, poglądy polityczne również. Wszystko to się we mnie umocniło po ukończeniu studiów historycznych
Ewa Niechcic, "wartości się nie zmieniają," czaśnij to sobie na jakeś ściane lub zgodnie z trendem w formie dziary i zweryfikuj za kolejne ćwiartkę wieku.
Ciężko się to czyta, porównałbym to do jazdy po bardzo dziurawej drodze... Bo jest rym (abstrahując już od jego jakości), a rytmu nie ma w ogóle, a umysł podświadomie szuka rytmu, a jak nie znajduje to wychodzi zonk. No i ta stylizacja też strasznie dociąża ten wiersz, ani trochę mu nie pomagając...
I jeśli naprawdę studiowałaś historię, to przynajmniej wiadomo skąd ta twoja fascynacja dawną poezją.
Brak rytmu bardzo przeszkadza, rymy ciężkie, wyprowadzone na siłę a i oryginalność formy wątpliwa, bo niekonsekwentna. Miało być lekko, dowcipnie a wyszło ciężko.
Komentarze (51)
Mąż i ja
Jestem z mężem w Katowicach,
Żona jego chce być poetką.
Marzymy o pożydowskich kamienicach,
A ja marzę o czarnoskórym kochanku z dużym przyrodzeniem!
Do twej żony wymarzonej
Uśmiechają się panowie,
Zalecają jak do panny upragnionej,
Zwłaszcza młodzi adiunktowie.
Wszyscy nam się przyglądają,
Męża mego podziwiają wąsa,
Wszystkie damy do niego wzdychają,
Lecz mój mąż się ciągle dąsa…
Mąż mój nosi czarną fedorę,
Zwykł na żonę swą narzekać,
A ja przy piórze marzę o Wernyhorze,
W ukryciu o czarnym kochanku myślę, męża oszukując.
Żoną jego jestem rozpustną,
Mąż mój, w drogim garniturze,
Nie wie, że pragnę gorącej namiętności,
A on nie dostrzega tej ukrytej przygodności.
Męża mego znam na wylot,
Jestem żoną zatroskaną,
Whisky — męża mego autopilot,
A ja wciąż marzę, choć serce mam złamane.
Lecz nadąsana jestem w głębi,
Bo tego, czego pragnę, brak mi,
Czarnoskórego kochanka nie mam w zasięgu,
I to powód moich rozdrażeń i smutku.
Przykro mi i współczuję. Zapewne wiele jest portali mogących pomóc Twoim smutkom ;)
Ewa Niechcic Wszedłem w podtekst twoich kobiecych rozterek
Ewa, nie przejmuj się... Chcesz, śpiewam Ci piosenkę?
https://www.youtube.com/watch?v=PgcrUDQs8Ns
sunburst moje rozterki są takie - opłacić własne mieszkanie, zatankować własny samochód, umyć piękne zęby, mieć głęboko w poważaniu takie teksty i insynuacje
o nim pseud tu się nie ma czym przejmować. Jestem zbyt rozwinięta intelektualnie aby się przejmować głupimi docinkami :)
Ewa Niechcic A myślałem, że wszystkie kobiety są z intelektu takie, jak owce z wygladu :D
takie same w sensie rozumowo.
Ewa Niechcic, i tego trzeba się trzymać. I nie zwracać uwagi na komentarze tych, którzy nie opublikowali NIC... A tylko komentują...
Grisza żyjcie i pozwólcie żyć
Grisza nie ważne o czym gadają, ważne aby z nazwiskiem. Tacy ludzie, wbrew nim samym, przysparzają mi więcej rozgłosu i ściągają sporo sympatycznych oraz miłych ludzi
Ewa Niechcic, w myśl zasady: nieważne co piszą, byle nie przekręcili nazwiska! :))
Ewa Niechcic, Nie ma, w pozaprzestrzeni traci orientację, zresztą ja mam tak samo.
Ewa Niechcic, PS mąż dużo wali na dobę?
wikindzy a co? Żona nie wystarcza i szukasz usprawiedliwienia?
Ewa Niechcic, Bo tego, ja - no https://www.youtube.com/watch?v=dfQUANtgcx4
wikindzy Ciekawie
sunburst, Tak, trochę interesujące
wikindzy Zauważyłeś, że Ewa ma nietypową urodę? Jakby pochodziła z rejonu lasów deszczowych
sunburst, To pewnie zgodne z obecnym trendem.
wikindzy ubogacenie kulturowe
sunburst, Zza płotu.
wikindzy Ciekawe czy jej dziadek z dmuchawki nasączonej kurarą poluje w lesie tropikalnym
Albo może hiszpańskie korzenie?
sunburst, I piecze całe małpy?
wikindzy Tak, tylko musi to zrobić dobrze aby zneutralizować truciznę w mięsie
sunburst, Raczej, trochę genów od Maurów.
sunburst, Zapewne ma odpowiednie kwalifokacje.
*kwalifikacje
wikindzy Geny Maurów też możliwe
sunburst, Wszak były najazdy w rejonie, jeśli iść szlakiem iberyjskim i italiańskim
I na każdą poetkę przychodzi czas napisać wiersz o pragnieniu mocno rozciągnietych tkanek po czterdziestce w wiadomym miejscu, o niewiadomym kolorze skóry. A masz dzieci?
Bo każde dziecko zwiększa szanse na taki wiersz o 15%.
sunburst nie mam dzieci, mam ledwo 24 lata życia. Jeśli kobieta ma głowę na karku, a nie w dupie to nigdy nie przyjdzie czas na rozwody i skoki w bok
Ewa Niechcic. Nie przyjmuj tego za żelazną zasadę bo z wiekiem możesz srogo się rozczarować.
sunburst średnio mnie obchodzi życie innych. Moje zasady są od wielu lat niezmienne, wartości się nie zmieniają, poglądy polityczne również. Wszystko to się we mnie umocniło po ukończeniu studiów historycznych
Ewa Niechcic To ty studia skończyłaś?
sunburst a to tak dziwi?
Ewa Niechcic No nie spodziewałem się zupełnie...
sunburst z jakiego powodu?
Ewa Niechcic jutro tobie opowiem
Nie róbmy z tego one night stand;)
sunburst fuj, zachowaj to dla siebie lub nawet nie wracaj
Ewa Niechcic Przełkniesz jakoś ;)
Ewa Niechcic, "wartości się nie zmieniają," czaśnij to sobie na jakeś ściane lub zgodnie z trendem w formie dziary i zweryfikuj za kolejne ćwiartkę wieku.
sunburst, Tera to wszystkie kończą studia, niektóre w dwa miesiące, społeczeństwo dziś jest pojętniejsze po prostu.
Tekst motywacyjny, liveplan. W związku każdy buli za siebie. Płatność odłożona, bez negocjacji. Bez zwrotu orgazmów itp. Bogumił, Bogumił.
Ciężko się to czyta, porównałbym to do jazdy po bardzo dziurawej drodze... Bo jest rym (abstrahując już od jego jakości), a rytmu nie ma w ogóle, a umysł podświadomie szuka rytmu, a jak nie znajduje to wychodzi zonk. No i ta stylizacja też strasznie dociąża ten wiersz, ani trochę mu nie pomagając...
I jeśli naprawdę studiowałaś historię, to przynajmniej wiadomo skąd ta twoja fascynacja dawną poezją.
Tak, to prawda. Wiele moich wierszy nawiązuje do caratu, historii arystokracji, dwudziestolecia międzywojennego, atrakcji dawnych lat
Ciężko, ale forma jest oryginalna, niepowtarzalna jak na lokalne warunki, pasuje do fantasy i takich tam abo jakoś tam na XVI wiek.
Brak rytmu bardzo przeszkadza, rymy ciężkie, wyprowadzone na siłę a i oryginalność formy wątpliwa, bo niekonsekwentna. Miało być lekko, dowcipnie a wyszło ciężko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania