Męki
Stoję na straży bólu gdzie są same łzy,
ciągły lament i płacz,
wszyscy tu cierpią gehenne,
bo to nie niebo jest,
wszystkim ciężko strasznie jest,
męka wielka,
strasznie że szok,
a ja drwie z nich,
bo mi dobrze gdy czuje ból,
gdy mnie dziewczyny nie chcą,
czuje się podle i źle,
ale to dobrze jest bo wtedy cierpie też,
daj mi czasu i pieniędzy na towar bo,
bez tego to trudno żyć,
ty znowu płaczesz i wrzeszczysz , ciężko ci jest,
ale co to mnie?
płacz wyj i skwiercz z bólu,
potem przyjdą słodkie sny,
poczujesz ulgę i,
będzie lżej,
chociaż w nocy mniej smutno jest,
bo tak to źle jest,
słońce niby jasne, lecz truje nas,
swym światłem też ,
może lepiej niech wybuchnie,
ale to i nam koniec jest,
więc może zaakceptujmy się,
a więc do czego zmierzam,
nie wiem sam,
chodzi mi po głowie poezja,
wirleczny ból mój,
na stole lśni,
jak srebrna tarcza i miecz,
jak pazłotko z serc,
krzyczę w nieboskłon,
dorwij mnie,
ale ja jestem sam,
tylko ja żyję,
reszta to hologramy są,
myślicie że istniejecie,
lecz to bzdury są,
więc? Wirleczny ból mój,
będzie i jest,
jak pustka z serc,
wbijam to jak igły w żerdź,
na kolanie piszę teksty te,
bo wirleczny ból domem jest,
dla mnie to poezja, tobie nie,
ale co mnie to??? co mnie to???
Męki nie ukrucisz czymś tam,
byle czym,
trzeba cały arsenał mieć,
by przeżyć w niej,
moim atrybutem słowa są,
i to jak je składam w całość,
wirleczny ból mój,
krzyczy zostaw mnie,
a ja tylko stoje i przyglądam się,
bo wirleczny znaczy źle,
to nie jest dobry łagodny ból,
to męka,
serca pustka, serca próżnia,
serca wybory,
serca rozum,
to jest coś a to nie,
kto co mówi i po co,
kto do kogo kieruje słowa,
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania